niedziela, 19 stycznia 2020

Ulcine kartki BN - styczeń

Witajcie Kochani,
nie wiedziałam, że wśród Was jest tyle "fanek" Wiedźmina.
Jak zapowiedziałam, zjawiam się dzisiaj z kartką na BN do Uli. W styczniu mamy jako trudniejszą wytyczną potrójną sztalugę (wg tutka Magdy Kam) i na łatwo miś i czerwony. U mnie połączenie obu wytycznych - a co! trzeba zacząć z kopyta rok :P
Oto kartka:





Cudowny haftowany miś od Natalki - u której właśnie trwa Sal z Misiami idealnie wyhaftowany chyba z myślą o potrójnej sztaludze. Digi od jolagg. A papierki z Actiona.

I banerek:

A Wy wiecie, że ta piosenka cały czas za mną chodzi.... Toss a coin to your Witcher... wystarczy raz posłuchać i przepadniecie... tak jak ja...
Dzisiaj tak krótko .. wiecie :P Ale następnym razem będzie biżu :)

Dziękuję, że zaglądacie :*
Życzę Wam miłego dnia :)
Buziaki

wtorek, 14 stycznia 2020

Kolczyczki

Witajcie Kochani w Nowym Roku 2020,
podoba mi się, że tak szybko można 2020 na klawiaturze napisać :) Musi to dobry rok będzie :)
A dzisiaj wpadam do Was wreszcie po raz pierwszy w tym roku i miesiącu (i nie ostatni :P nawet kartkę do Uli już zrobiłam - także będzie drugi post) z kolczykami jeszcze trochę świątecznymi.
Wszystkie wzory z kopalni inspiracji i wzorów, czyli z pinteresta.


Cukrowe laseczki. U góry z koralików 15o wkrętki a na dole z 11o.


Porównanie wielkości:


Wszystkie kolczyki robione są brick stitchem.
Pingwin na łyżwach:


Bałwan:


Misio:


A te kociaki tak mnie zauroczyły, że powstały aż 3 pary wkrętek:





I jak Wam się podobają?

Jakie macie postanowienia na nowy rok?
Ja mam jedno - bardziej zakład niż postanowienie, a może taki żart - sześciopak na Sunrise :P he he he a tu tylko bojler i to zapowietrzony :P no chyba, żeby liczył się sześciopak piwa :P
Już tłumaczę, bo pewnie nie macie pojęcia o co chodzi. Mójci zawsze marudził o tym Sunrise Festival (był ktoś????), a jeszcze się nigdy nie wybrał. To zażartowałam, że jak zrobimy sześciopaki (czytaj mięśnie na brzuchu) to Go zabiorę :P Także trzymajcie kciuki :P
Chociaż pochwalić się muszę, że od jakiegoś czasu aktywność fizyczną uprawiam i doopkę ruszyłam sprzed koralików (dzięki oczywiście najukochańszej Sąsiadce Asi :*********). Tylko tego czasu cholera brakuje. A tu jeszcze Wiedźmin .... ach jo.... kto oglądał? A kto grał w Dziki Gon? Boszzz.... na tym to dopiero czas mija jak szalony. Zaczynam o 21 i ani się obejrzę, jest już 3 nad ranem. A o 6 trzeba wstać ... a tam na stole koraliki czekają ... no jak żyć???

Dziękuję, że zaglądaliście jak mnie pochłaniało milion innych rzeczy i Wiedźmin :P
Życzę Wam miłego dnia :*
Buziaki
Ania