piątek, 29 marca 2019

Pudełka, łapacze... zaległości

Witajcie Kochane,
dawno mnie nie było, wybaczcie. Dzisiaj też będzie szybko, bo mam mało czasu, jutro wybieramy się na tragi Poznań Motor Show i już w zasadzie powinnam spać, ale skoro włączyłam już laptopa ...
Mam dla Was kilka moich ostatnich prac robionych w międzyczasie :P
Na początek mały prezent dla Sąsiadki Asi:


Łapacz snów w pastelowych kolorach::



Słoiczek na małe słodkie co nieco. Nie miałam farby do sufitów, więc użyłam emalii akrylowej z połyskiem i powiem Wam, że genialnie kryje, wystarczyło jedno tapowanie a i serwetki super się trzymają i nakładają. Gorzej było z lakierem bezbarwnym, bo emalia jest już z połyskiem, więc lakierowałam tylko serwetkę.


Nie mogło zabraknąć kartki z życzeniami:




I kolczyki kokardy z chwostem:


Jakiś czas temu miałam zamówienie na pudełko z okazji 25 rocznicy ślubów zakonnych:


Siostra Franciszka należy do zakonu Józefitek i lubi kolor żółty, stąd te róże żółte:







Zrobiłam też pudełko na 40 urodziny Brata Kgosi, miłośnika motorów:


Dogadałam się z Szymkiem i odsprzedał mi motorek Hot Wheels. W zamian musiałam odkupić identyczny plus dwa inne autka :P







Miałam też przyjemność zrobić łapacz snów dla pewnej małej Panienki, która nie lubi różowego:


Łapacze robi się mi naprawdę dobrze i nawet to polubiłam, więc jeśli macie ochotę na łapacz to piszcie śmiało :* Uprzedzam tylko, że nie używam metalowych obręczy ani żadnych gotowych. Sama je robię z polskiej wikliny :) i nie są idealnie okrągłe.


Zapraszam też wraz z Natalią na candy, zapisy jeszcze tylko do niedzieli:


Życzę Wam Kochani miłego weekendu, chociaż nie wykluczone, że jeszcze się zjawię :*
Buziaki
Ania

niedziela, 17 marca 2019

Starzec, friczia, rojniki i gibbaeum - czyli przegląd sukulentów

Witajcie Kochani,
zapewne po tytule posta już wiecie, że dzisiaj rzecz będzie ogrodnicza :P
Powiem Wam, że bardzo lubię sukulenty i kaktusy, bo z tym podlewaniem to u mnie jest różnie, a one takie bardzo tolerancyjne są w tym temacie. U mnie w domu są prawie same kaktusy i Ziemiokulkasy i oczywiście storczyki :) których też nie podlewamy często.
Drugą inspiracją w konkursie biżuteryjnym Kalendarz Royal-Stone na rok 2020 są właśnie Sukulenty i kaktusy.

A tak wygląda moja praca zgłoszona na ów konkurs:

Mam nadzieję, że naszyjnik przypomina Wam skalniak, bo takie było moje zamierzenie.
Kiedyś za panienki, jak mieszkałam z Rodzicami mieliśmy przed domem skalniak, ale wtedy chyba każdy miał go przed domem. Piękny był i bardzo go lubiłam. I kiedy zobaczyłam temat inspiracji to od razu wiedziałam co zrobię - skalniak i koralikowe sukulenty. A że przywiozłam kiedyś ze sobą kilka pięknych, płaskich, błyszczących kamieni z wakacji, to wiedziałam już że tu je wreszcie wykorzystam.
Na początku w planach była bransoletka, ale że kamienie są mało plastyczne i dziwnie wszystko odstawało, to bransoletka rozrosła się to naszyjnika.
Pozostało tylko wybrać odpowiednie sukulenty i wydziergać je jakoś z koralików :) Taaaaaaaa...... wiecie, że ja to wariatka jestem a między planem a realizacją to chyba przepaść jest! Boszzzzzz... co ja się naw..nerwiałam na te maleństwa.
Najpierw wpadł mi w oko starzec - Senecio Rowleyanus, bo wygląda jak koraliki nanizane na nitkę:


U mnie to  Toho Round 15o Pine Green i Fire Polish 4mm Green Emerald:



Potem znalazłam sukulenta z kwiatkiem, bo nie chciałam, żeby było całkiem zielono, czyli friczie - Frithia Pulchra:


U mnie to zielone słupki zrobione peyote stitch z Toho Round 15o Opaque Mint Green i Opaque Rainbow Turquoise oraz kwiatek z Toho Round 15o Ceylon Gladiola i 11o Opaque - Rainbow Dandelion:


Potem nadszedł czas na rojniki, znajdują się na banerku:


U mnie są dwa. Zrobiłam je brick stitchem baaaaardzo długim, złożonym z piramidek i zszytym w rozetkę. Pierwszy zrobiony jest z Toho Round 15o Silver - Lined Peridot a drugi z Opaque Mint Green. 



Dobrze widzicie, szyłam je na dwie igły:




Ostatnim sukulentem jest Gibbaeum, które jak się okazało też kwitnie. Nie będę Wam mówiła co mi przypomina gibbaeum :P ale tylko spójrzcie:


U mnie to zielone serduszka z Toho Round 11o i 15o Opaque Mint Green oraz kwiatek z Toho Roud 15o Inside Color Crystal Cotton Candy:



Do tego oplotłam 3 rivoli. Użyłam Toho Round 11o Gilded Marble Green i 15o Silver - Lined Peridot.

Tym razem nośnikiem naszyjnika jest twisted tubular herringbone z Toho Round 11o Gilded Marble Green, Opaque Pine Green i Opaque - Rainbow Mint Green. Jako łącznika użyłam po 5 Fire Polish 4 mm Green Emaerald bez i z powłoką AB z każdej strony.



Wykończenie na dole naszyjnika to Toho Round 11o Gilded Marble Green i Rizo Blue Turquoise Picasso.
Zapinanie jest z przodu na karabińczyk.

Kochani mam nadzieję, że podoba Wam się mój skalniak :)
Jeżeli tak to proszę o Wasz głos na Fanpage'u Royal - Stone :* Tu macie link bezpośrednio do albumu konkursowego. Zobaczcie też jak z inspiracją poradziły sobie inne Artystki, bo jest na co popatrzeć.
Oczywiście za wszystkie głosy bardzo Wam dziękuję.
Ale mi referat wyszedł :P mam nadzieję, że dotrwaliście.
Tym razem zdjęcie wyszło mi szybko, bo naszyjnik zmieścił mi się do namiotu bezcieniowego.
Najgorzej, że wykończyłam prawie wszystkie zielone małe Toho 15o i zielone nici.
A jeszcze zapraszam Was na candy jakie organizuję razem z Natalką :*

Życzę Wam miłego dnia :*
Buziaki
Ania

czwartek, 14 marca 2019

Dzień Kobietek

Witajcie moje Kochane,
W klasie Szymka są małe Kobietki. Specjalnie dla nich wykonałam bransoletki z imieniem. Szymek dzielnie mi pomagał i układał literki. I tak powstało 10 bransoletek (plus jedna dla Wychowawczyni ale nie załapała się na zdjęcie):



Z zamówionych sznurów, zostało tyle koralików, że zrobiłam również komplety - bransoletki i kolczyki. Dwa komplety są do wygrania w candy, na które Was zapraszam razem z Natalią:


A to reszta kompletów, która szuka domku:














Bransoletka w pierwszym zdjęciu jest na drucie pamięciowym a reszta już na gumeczkach. Jeśli spodobał Wam się, jakiś komplet to zapraszam do kontaktu mejlowego albo zerknijcie na mojego olxa :* Zostało mi też sporo literek więc jakby co to piszcie :*

Jak tam u Was pogoda? U mnie przeplatanka zimowo-wiosenna. Już mam dość :/ rano zimno, potem leje a jak się zrobi ciepło to zaś wieje mało głowy nie urwie i tak w kółko. Moje zatoki strajkują :/

Życzę Wam miłego dnia :*
Jutro ukaże się kolejny album konkursowy Royal Stone do Kalendarza na rok 2020 więc spodziewajcie się posta :) Będzie z lekka roślinnie.
Buziaki
Ania