czwartek, 28 lutego 2019

Choinkowa kartka

Witajcie Kochane,
dzisiaj na szybko wpadam do Was z kartką w kształcie choinki, czyli wiadomo, że będzie kartka na BN do Uli :*

Oto moja kartka cała w cekinach:



Free digi od helloscrap.

I banerek:

Dziękuję, że zaglądacie :* Zajrzyjcie też jutro, bo będę miała dla Was niespodziankę :)

Życzę Wam miłego dnia :*
Buziaki
Ania

środa, 27 lutego 2019

Tag po raz pierwszy

Witajcie Kochane,
na początku chciałabym podziękować za wszystkie głosy jakie do tej pory zostały oddane na mojego Zimorodka :* Bardzo Wam dziękuję :* Głosować można jeszcze do 1 marca do godz.10.00 w albumie konkursowym.

Ula, która prowadzi bloga Kulskowo - kolorowo, niteczkowo i nie tylko... przygotowała video-tutorial na romantyczny tag dla DIY - zrób to sam. Ula wszystko tak świetnie wytłumaczyła, że postanowiłam i ja spróbować :)

Poszalałam ze zdobieniami i powstał taki oto tag z tekturką (od wycinanka.net):




Tag zgłaszam na wyzwanie DIY - zrób to sam Papierowo - cykl pod patronatem ITD Collection Romantyczny tag:


oraz na wyzwanie #41 dowolna praca z tekturką w Miszmasz Papierowy

Spodobało mi się robienie tagów, więc na pewno powstanie jeszcze niejeden. Jakby tak dało się wydłużyć dobę, zwłaszcza tę nocną część, kiedy wreszcie przychodzi czas na rękodzieło :)

Dziękuję za Wasze komentarze :) zwłaszcza te pod poprzednim postem :*
Życzę Wam miłego dnia
Buziaki
Ania

piątek, 22 lutego 2019

Zimorodek

Witajcie Kochane,
czasami biorę udział w wyzwaniach. Czasami tylko mam coś w planie ale nie udaje mi się zrealizować pomysłu do końca. Czasami chciałabym wziąć udział ale nie mam pomysłu albo jeszcze gorzej nie wychodzi mi tak jak bym chciała i rezygnuję.
Tematem przewodnim Konkursu Kalendarz Royal - Stone na 2020 rok jest Flora i Fauna. Pierwszą inspiracją jest Zimorodek.


Tu nie miałam ani pomysłu ani planu brania udziału :P Namówiła mnie Natalia :* Przejrzałam zdjęcia w internecie, poczytałam o tym pięknym ptaku i posłuchałam "śpiewu" zimorodka - no i mnie naszło. A powstawał tak (tylko się nie śmiejcie z mojego talentu do rysowania a raczej jego braku :P):




Użyłam koralików Toho Round w rozmiarach i kolorach:
11o Permanent Finish - Galvanized Ocean Blue,
11o Opaque - Frosted Cantelope,
11o Silver - Lined Grass Green,
15o Transparent - Frosted Med Aquamarine,
15o Transparent - Rainbow Lt Sapphire,
15o Opaque - Rainbow White
6o Opaque Jet.



Koncepcji było kilka. Najpierw miałam zrobić broszkę ale wtedy w ręce wpadły mi te cudowne liście, które dostałam od Gosi z Gosikowego Zakątka.


Wymyśliłam więc naszyjnik - Zimorodek w liściach:



Zmieniałam układ liści chyba 100 razy, a na koniec dodałam jeszcze jedno, malutkie rivoli - jako kroplę rosy - w kolorze Aquamarine Blue Mist. W tym samym kolorze jest też fasetowana gruszka na skrzydle:


Największy problem stanowił nośnik. Po wielu próbach, przymiarkach, kombinacjach itd. itp. trafiłam na obręcz z wikliny i mnie dosłownie trafiło. Wkleiłam końcówki w kolorze mosiądzu, dodałam zapięcie i przeplotłam zielone koraliki nanizane na drucik:



I oto mój zimorodek:


I jak Wam się widzi? Ja jestem mega dumna :) Wyszedł mi taki jak chciałam od a do z.


Powiem Wam, że zrobienie go trwało długo, ale zrobienie zdjęć to w ogóle jakaś masakra! Cieni nie umiałam się pozbyć. Jako tła użyłam białego brystolu ale ani razu nie wyszło mi to na zdjęciu po prostu białe. Namiot bezcieniowy niestety mam za mały. Myślałam już, że zrezygnuję. Chyba czas iść na kurs.

Zajrzyjcie do albumu konkursowego na Fanpage Royal Stone, gdzie znajdziecie wiele  zimorodkowych przepięknych inspiracji. Tu macie link bezpośrednio do albumu. A jeżeli spodoba Wam się mój Zimorodek to skromnie proszę o głos :* i za każdy oczywiście dziękuję.

Dziękuję, że zaglądacie, że zostawiacie komentarze :***
Życzę Wam miłego dnia
Buziaki :*
Ania

Róż z brązem?

Witajcie Kochane,
są takie kolory, których nie lubimy. Jak wiecie ja nie lubię różowego :P bleeeee ... ale róż w połączeniu z niektórymi kolorkami jest całkiem znośny.
Jak zobaczyłam na blogu wyzwaniowym Craft Zabawy - zaglądacie? - wyzwanie w Art - Piaskownicy KoloroTON #9 to zajrzałam z ciekawości. A tu Róż i Brąz - OMG. Ale przejrzałam inspiracje Dziewczyn i powiem Wam, że to całkiem ciekawe połączenie. I jest tam taka śliczna torba Justyny K. z bloga Trzeci Pokój z motylem, cudna po prostu.

Parę dni temu dostałam zamówienie na łapacz snów dla koleżanki z klasy Szymka. Najpierw zrobiłam z grubszej włóczki ale średnio mi się podobał więc zrobiłam z kordonka i ten ozdobiłam. Ale że przypomniałam sobie o różu i brązie, to postanowiłam tak właśnie ozdobić drugi łapacz:



Łapacz zgłaszam na wyzwanie Art - Piaskownicy KoloroTON #9 Różowy i Brązowy:


Jak Wam się podoba łapacz snów w takich kolorach?

Czasu jeszcze trochę jest więc nie wykluczone, że powstanie coś jeszcze w tym połączeniu kolorystycznym.

Dziękuję, że zaglądacie :*
Miłego dnia :)
Ania

wtorek, 19 lutego 2019

Serca, serduszka

Witajcie Kochane,
ostatnio czas pochłaniał mi taki jeden projekt :P Ale co to było pochwalę się za kilka dni. W międzyczasie też coś powstawało, a że były Walentynki to musiały powstać serduszka :)

Kiedyś dostałam takie metalowe serduszka z cyrkoniami, tyko miały z tyłu dziwne dziurki i do niczego mi nie pasowały. Postanowiłam jednak się z nimi zmierzyć i zakręciłam z tyłu duże kółko montażowe. Z dwóch serc zrobiłam kolczyki a z jednego wisiorek, do którego dostałam chwost z łańcuszków:




A jako że kooooocham koraliki to musiały też powstać koralikowe serca. Zrobiłam je według tutka Silver Aguti. I powiem Wam, że robi się je rewelacyjnie i szybko, bo tutek jest bardzo czytelny.
Zobaczcie jakie piękne, jak cukiereczki:



Z trzech zrobiłam komplecik, kolczyki i wisiorek:




Który komplet się Wam podoba bardziej?

Jak u nas jest ciepło! Normalnie nie wierzę jak patrzę na termometr! 15 stopni w lutym!

Dziękuję Wam za komentarze :*** i życzę pięknego i słonecznego dnia :)
Buziaki
Ania

niedziela, 3 lutego 2019

Kisima Ingitchuna

Witajcie Kochane,
mamy zimę :) dzisiaj od rana napadało nam bardzo dużo śniegu - a wczoraj, ba! nawet dzisiaj skoro świt nie było jeszcze ani grama. Oczywiście zaliczyliśmy saneczki, bałwana i bitwę na śnieżki. Trzeba korzystać, bo nie wiadomo ile się utrzyma i kiedy znowu do nas zawita. Do domu wróciliśmy cali mokrzy, ale szczęśliwi :)
Idealnie się złożyło z dzisiejszą pogodą, bo akurat wczoraj skończyłam pewnego polarnego liska na wyzwanie Podróże małe i duże - Arktyka w Art - Piaskownicy. Kiedy wychodziliśmy na sanki, w ostatniej chwili wróciłam się po niego i mogę Wam zaprezentować naprawdę piękne zdjęcia:


Pewnie zastanawiacie się nad tytułem posta - Kisima Ingitchuna - w języku Inupaq (ludu Inuitów) oznacza "Nigdy nie jesteś sam" (Never alone). He he he ale Wam wyjaśniłam, nie?

Chodzi o to, że lubię grać w gry. I to lubię  nie tylko RPG ale także, platformówki z fajnym klimatem. Taka jest właśnie gra Never Alone - Kisima Ingitchuna - opowiadająca historię Kunuuksaayuka, historię burzy śnieżnej zagrażającej Inuitom. Na rozwikłanie zagadki owej burzy wyrusza mała Dziewczynka - Nuna. Po drodze spotyka przyjaciela - polarnego (arktycznego) lisa. Lis niestety ginie, ale powraca do Nuny jako swego rodzaju duch i pomaga Jej nadal - dlatego Dziewczynka nigdy nie jest sama. Gra jest piękna, pełna zagadek, współpracy między Lisem i Nuną (w grze przełączamy się między obiema postaciami, a każda z nich ma inne umiejętności). Gra została stworzona we współpracy z zamieszkującymi tereny arktyczne Inuitami, dzięki czemu uczy nas o ich wierzeniach, kulturze i tradycjach. Nawet Szymek zainteresował się losami Nuny i Lisa, a przez to, że czytałam mu polskie napisy, była to gra połączona z nauką :)

Polecam Wam tą piękną grę. A Wy lubicie grać? Może polecicie mi jakąś grę?

Tak, właśnie powstał pomysł na lisa polarnego w formie breloczka:







A tu już zdjęcia z namiotu bezcieniowego :) Taki prezent znalazłam pod choinką.



Zobaczcie ile śniegu i  ciągle pada :) Uwielbiam:



A tu proces tworzenia liska:


Z racji, że nie miałam filcu w kolorze białym, wyszywałam go na ekoskórce. Nawet fajnie to szło.


Kontury narysowałam ołówkiem, który oczywiście podczas wyszywania się ścierał.


Lisa wyszywałam jak umiałam :P Toho Round 15o, czyli tymi ciut większymi od ziarnka piasku, jak to mawiam. Użyłam kolorów Opaque Jet, Opaque Lustered White i Opaque Rainbow White - ledwo starczyło :)




Od spodu lisek jest podklejony też tą samą ekoskórką.

Oczywiście jak Szymek zobaczył, że wyszywam liska polarnego, postanowił dołożyć swoją pracę i narysował Nunę i Lisa oraz igloo:


A nawet tak się rozpędził, że powstały dwa rysunki. Tu Nuna i Lis mają do pokonania lodowy tor przeszkód:



Bardzo lubię kiedy razem sobie tworkujemy :)

A tu jeszcze banerek do wyzwania Podróże małe i duże - Arktyka w Art - Piaskownicy:


I jak Wam się podoba lis polarny?

Życzę Wam miłego dnia :* I dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedzinki :****
Buziaki
Ania