sobota, 27 października 2018

Pudełka, pudełeczka

Witajcie Kochane,
od czasu do czasu robię pudełeczka exploding boxy. Mam do nich sentyment i lubię je robić. Zresztą wciąż cieszą i zadziwiają obdarowanych, a to najlepsza motywacja do pracy.

Kiedyś zapisałam sobie posta i dodaję do niego zdjęcia pudełek. Trochę się ich nazbierało więc najwyższy czas go opublikować.

Bardzo dawno temu - w zeszłym roku - dostałam zamówienie na exploding box z okazji 50 urodzin pewnej Pani. Jedynym wymaganiem Zamawiającej był garbus. Wiem, że się podobało i to mnie cieszy najbardziej:





Uwielbiam do pudełek wykorzystywać krepinę florystyczną z efektem ombre.








Dawno też, bo w styczniu, powstało pudełko z okazji narodzin małej Matyldy. Jedynym wymaganiem było pojawienie się kołyski na środku:






Pudełeczko na pamiątkę I Komunii Świętej w maju tego roku dla Kuby. Już nawet odmówiłam Sąsiadce, bo nie miałam nic związanego z Komunią. Ale znacie mnie. Chodziło za mną to pudełko, zwłaszcza, że byłoby pierwszym zrobionym przeze mnie na tą okazję. Kupiłam więc piękne róże i gotową pamiątkę, którą pocięłam - przyznaję się bez bicia. Nie zarobiłam na nim ani grosika ale warto było:









Exploding box na 18. Zamawiająca chciała, żeby w pudełku znalazła się kieszonka na pieniążki:








I dla tej samej Zamawiającej pudełeczko na urodziny Babci. Tu już miałam wolną rękę:





Dwa powyższe pudełka wciąż są u mnie, bo ciągle czekam na pieniążki. Mam nadzieję, że się doczekam.

Dwa kolejne pudełka to boxy imieninowe:


Niebieski box na imieninki dla Kgosi, która prowadzi bloga To co lubię...







Drugie imieninowe pudełko dla Ulci, która prowadzi bloga Kulskowo - kolorowo, niteczkowo i nie tylko...







Ostatnie cztery pudełeczka powstały razem i to całkiem niedawno:


Wszystkie przepiękne kwiatki dostałam od mojej Kochanej Natalki, która prowadzi bloga Zaczarowany Papier. Uwielbiam te małe różyczki :*
Darmowe digi od Agnes b (Kochanej Babci w dniu urodzin), novinka (W dniu Twoich imienin), życzenia i całą resztę wydrukowałam sobie sama.

Kochane niciarka ciągle jest do wzięcia. Kto chętny na wymiankę?


Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest szaro buro i ponuro :/ skończyło się piękne słoneczko.

Byłam jednak u fryzjera i przycięłam pióra dosyć dużo, zafarbowałam na burgund i biorę Biotebal. Wcześniej też brałam ok 3 miesiące ale myślałam, że to nic nie daje i przestałam, ale Pani fryzjerka mnie wyprowadziła z błędu, bo powiedziała, że mam dużo baby hair :) jeeeeeee :) niech teraz tylko rosną szybko :P A widziałam, że z Biotebala jest jeszcze szampon i jakaś odżywka - może warto spróbować? Dziękuję za Wasze podpowiedzi w sprawie włosów :*

A jutro Szymek ma imieninki więc zrobiłam serniczek i planuję na obiadek jutrzejszy lasagne, bo Szymek uwielbia. Lubicie?

Życzę Wam miłego dnia.
Buziaki :*
Ania