poniedziałek, 24 września 2018

Łapacz snów w blasku księżyca

Witajcie Kochane,
zleciał mi kolejny tydzień nie wiadomo kiedy, jak i gdzie. Pogoda się skaszaniła. Może to 30 stopni jeszcze w piątek to była lekka przesada we wrześniu ale dzisiejsze 8 i wichura to znowu przegięcie w drugą stronę. Gdzie nasza złota jesień? Mam nadzieję, że jeszcze się nią nacieszymy.
W tym tygodniu czekam na ważny telefon. Powiem Wam, że już wariuję i na niczym nie mogę się skupić :/ zresztą jak przez ostatnie 3 miesiące.

Jakiś czas temu naszło mnie na łapacz snów, ale taki z koralików. Tak się złożyło, że dostałam dużą, okrągłą bazę od pasart.pl Trochę ją przerobiłam i wyszedł mi piękny wisior zawieszony na czarnym rzemieniu:



Użyłam koralików Toho Round 15o Metallic Hematite i kilka Takumi LH  Round 11o oraz Fire Polish Jet Hematite w dwóch rozmiarach 3 mm i 4 mm:




Jako, że to metalowa baza to musiałam bardzo się starać, żeby i tył wyszedł przyzwoicie. Ale chyba mi się udało :


W tym samym czasie, czyli według mojego Insta na początku sierpnia, dobrałam się też do bazy zakupionej w Royal-Stone.pl. Zaplanowałam sobie coś ale nie wyszło mi tak jak chciałam. Plan był taki, żeby dodać oprawiony piękny kaboszon Lunasoft. Niestety kaboszon cały czas się okręcał i nie wyglądało to fajnie, więc zrezygnowałam z tego pomysłu:






Użyłam kosteczek Toho Cube 1,5 mm w kolorach Higher Metallic Dragonfly, Metallic Nebula i Metallic Amethyst Gun oraz Toho Round 11o Hybrid Metallic Bodacious (chyba :) koraliki zakupiłam w pasmanterii i były bez nazwy koloru) a także Fire Polish 4 mm Crystal GT Magenta:


I jak Wam się podobają takie wisiory? Który bardziej?
Oba oczywiście są do wzięcia :*

Dziękuję za komentarze, za odwiedzinki. Wiem, że mało mnie ostatnio, ale pamiętam o Was Kochane :*

Życzę Wam miłego dnia :*
Buziaki
Ania :*

piątek, 14 września 2018

Koszyczki do przygarnięcia

Witajcie Kochane,
od kiedy Szymek poszedł do 1 klasy czas mi chyba płynie podwójnie szybko. Rano muszę Go odwieźć do szkoły na 8:00 - ok 3 km w jedną stronę - i wrócić do domu. Ledwo siądę do śniadania, jakieś pranie, podszykowanie na obiad i zaś trzeba jechać :/ i wrócić i pół dnia z głowy. Potem obiad, lekcje itp. itd. i koniec dnia. Nie wyrabiam. I tak sobie myślę, że chciałabym pójść do normalnej pracy tylko jak jak to ogarnę?
Mójci codziennie wychodzi do pracy o 5, więc wszystko na mojej rozczochranej głowie - a z rana byście mnie widziały! jakby piorun strzelił we włosy i do tego 5 budzików od 6 rano :D a racja, przepraszam od 6:01. Mójci zawsze się śmieje, że ustawiam budziki o dziwnych godzinach zamiast o pełnych, ale On nie wie, że to kwestie psychologiczne, bo czyż nie lepiej wstać o np. 6:24 niż 6:20. Zawsze to aż 4 minuty, a jak wiadomo z rana, każda minuta jest na wagę złota. Kto jeszcze tak ustawia budzik?

I tak od kiermaszu nie mogę ogarnąć wikliniaków. Już teraz pamiętam dlaczego przestałam wyplatać - bo nie mam gdzie tego trzymać - chociaż samo wyplatanie uwielbiam. Malowanie już mniej lubię, ale dekorowanie to jest to co Tygryski lubią najbardziej. Lubię nadawać niepowtarzalny charakter swoim tworkom, te detale, niuanse ... mmmm...

Mam kilka koszyków do oddania w dobre ręce - oczywiście tylko w takie. Jak się Wam coś spodoba to piszta śmiało. Dla pierwszej Osóbki promocja i gratisy :) Oczywiście głupio mi pisać o pieniążkach otwarcie, ale koszyki są do kupienia. Tato miał rację - kariery w handlu to ja nie zrobię.

Może lubcie morskie klimaty? Mam przepiękny i jedyny taki gazetnik:



Gazetek zmieści naprawdę dużo i większe formaty też:


Morska zawieszka (decu na płycie cd), rzemienie, koraliki i prawdziwe muszelki:



I drugi gazetnik, z zawieszką z rowerem (decu na drewienku). Wstążkę można zmienić:



Denko wyklejone w obu gazetnikach jest filcem:


Listownik w tonacji biało - różowej (wstążkę można zmienić):




I kilka koszyków - różne kształty:




Mam jeszcze na zbyciu wielki koszyk po prawej. Pamiętacie? Farba wreszcie wywietrzała (po 3 miesiącach wietrzenia):


Noooo i o tym pisałam na początku, czas się zbierać po Szymusia. Na szczęście lubi chodzić do Szkoły :) I mówi, że Pani fajna - a to też ważne. Tylko ze wstawaniem gorzej ale na szczęście jutro sobota to się oboje wyśpimy - a przynajmniej mam taką nadzieję :*

Dziękuję, że zaglądacie :* Bardzo mi miło, że chwosty Wam się podobały, już będę wiedziała co dać na nagrodę w candy.

Buziaki :*
Miłego dnia
Ania

czwartek, 6 września 2018

Chwosty

Witajcie Kochane,
dzisiaj będzie o chwostach. Mało treści dużo zdjęć. Oto kilka par kolczyków z chwostami.

Fioletowe cieniowane z kulką:


Z obrączką czy bez?


Piękne niebieskości cieniowane z rivoli:




Różowe cieniowane z kulką jadeitu: 



Przymiarka:


Turkus i złoto:


Tu kolor jest realistyczny:


A może kremowe?


Czarny kot :) niestety mam tylko takie zdjęcie. Te kolczyki zostały zakupione zaraz na samym początku kiermaszu przez Dziewczynę sprzedającą ręcznie robione kartki :)


I niebieskie:

 
Spodobały mi się chwościane kolczyki - robi się je miło i przyjemnie, a Wam jak się widzą?
Kolczyki są do wzięcia (oprócz niebieskich z rivoli i tych z kotem) jakby Wam się spodobały to piszcie. Te z kotem też mogę zrobić :P

Wszystkie chwosty zakupiłam w sklepie royal-stone.pl.

Szymek poszedł do 1 klasy :) Na szczęście podoba Mu się nowa szkoła, a trochę się bałam. Na razie jest pełen entuzjazmu i zapału. Oby jak najdłużej.

Uciekam malować koszyk w kształcie liścia monstery :P tak mnie naszło wczoraj na odstresowanie. Potem więcej się wkurzałam niż relaksowałam ale ... koszyk jest.
Dziękuję, że zaglądacie. Witam nową Obserwatorkę nawet :)

Miłego dnia
Buziaki :*
Ania