piątek, 9 marca 2018

Bursztynek, bursztynek ...

Witajcie Kochane,
czasami tak mam, że jak mi coś wejdzie w myśli, to ciężko jest się tego pozbyć. Tak było 28 lutego. Szłam odprowadzić Szymka na 8 rano do zerówki. Mróz szczypał w nosy, aż miło. Bo mimo wszystko - nie wiedzieć czemu - lubię jak jest duży mróz. Szymek się przebrał w szatni, przytulił się i poszedł do swojej grupy z Panią, która przeważnie Go odprowadza, a ja po pomachaniu przez przeszkolone drzwi - wyszłam z budynku. Wciągnęłam głęboko rześkie powietrze i moje myśli skierowały się same w kierunku szklanego, fasetowanego kamienia o kształcie gruszki i kolorze nazwanym w kadoro.pl magma, a który mi przypominał bursztyn. Z tego też powodu go kupiłam. Coś jest w tych magicznych bursztynach. Kiedy podniesiesz go do słońca, widzisz, że w środku zamknięta jest jakaś magia, schwytany promyczek. A jak pomyślałam o bursztynach, w głowie jak echo zaczęła kołatać mi się piosenka:
... Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży ....
Zaraz. A co było dalej? Przecież to znam. Znałam? Z wciąż kołaczącym się po głowie fragmentem piosenki i niemożnością przypomnienia sobie ciągu dalszego, poszłam do domu. A jako że całkiem niedawno Jadzia, przysłała mi trochę bursztynowej sieczki, a i ja miałam różne zapasy tego kruszcu czy raczej żywicy - wiedziałam co powstanie. Ale najpierw piosenka.
... Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży ....
Wujek YouTube podpowiedział, że to Fasolki "Bursztynek"

 ... Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży.
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń.
Bursztynek, bursztynek położę Ci na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni. ...

No to teraz mogłam się zabrać do roboty :) Uprzedzam, że będzie dużo zdjęć.


Zawsze jak coś robię, staram się w trakcie pstrykać zdjęcia - chociaż kilka. Zawsze to potem fajnie popatrzeć jak coś powstawało, jak przybywało, jak się tworzyło. Akurat świeciło słońce i widać jak na dłoni (dosłownie i w przenośni) "słoneczną kropelkę".



Na tym zdjęciu widać moje zapasy - szklana fasetowana gruszka (łezka), wiercona sieczka bursztynu szlifowana i surowa oraz kilka kulek:




Łezkę przykleiłam do filcu i obszyłam koralikami Toho Round 11o Silver - Lined Frosted Smoky Topaz i 15o Silver - Lined Burnt Orange:


Każdy kawałek bursztynu jest przyszyty nicią monofilową żyłkową i koralikiem Toho Round 15o  Silver - Lined Burnt Orange. Niektóre bursztyny - te większe -  są dodatkowo podklejone:




Postawiłam na wykończenie w miedzi - ogniwka, karabińczyk, łańcuszek. Tylko końcówki są w mosiądzu ale w ogóle tego nie widać.
Najpierw chciałam przedłużyć naszyjnik. Znalazłam robioną kiedyś bransoletkę flat spiral i zmieniłam w niej wykończenie, ale taka długość w ogóle nie pasowała do kształtu naszyjnika. Dodałam po dwa kółeczka więcej i powstała bardziej kolia niż naszyjnik. Na łańcuszku dynda sobie motylek Swarovski Elements, który przyfrunął do mnie ze sklepu Qnszt.pl :


I wreszcie mogę Wam pokazać jeden z najpiękniejszych moich tworków, że tak skromnie powiem:



Do kompletu jest też bransoletka i skromne kolczyki - chociaż w planie były inne, ale w tym szale zapomniałam zostawić sobie trochę sieczki:








Oj było tego dziubania. Ale to sama przyjemność jak się robi to co się kocha :)

Mam nadzieję, że spodoba Wam się kolia Bursztynek :)

Dziękuję za wszystkie Wasze słowa, które zostawiacie :* i za ciche odwiedziny też dziękuję :*

Miłego dnia :*
Buzaki
Ania

19 komentarzy:

  1. cudna kolia taka bogata uwielbiam bursztyn

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię bursztyn , a nawet powinnam nosić na problemy neurologiczne !
    Przepiękny, bursztynowy komplet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anusiu, wszelką skromność powinnaś w tym momencie schować do kieszeni, bo ten komplet, a zwłaszcza kolia to jest prawdziwe, rewelacyjne dzieło sztuki.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. wow Cudna i ten motylek na wykończeniu to taka wisienka na torcie :D:D:D
    Piękny komplet :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu kolia jest CUDOWNA!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolia powaliła mnie na kolana :) jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, piękny komplet zrobiłaś:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Napracowalas sie, ale efekt jest oszałamiający, cuda zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, wielki szacun dla cierpliwości niziania tej, jak to zwiesz, sieczki; cudowny komplet, zwłaszcza kolia...

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu cudowny komplet podziwiam za cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow!!! Aniu,ta kolia to arydzieloa!!! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wystąpił mi błąd,sorry, miało być arcydzieło! Pozdrawiam jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow!! Niesamowity komplet <3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię bursztyn, kojarzy mi się ze słońcem a co za tym idzie ciepełkiem, którego u mnie brakuje. Naszyjnik świetny! Nosiłabym. :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam cię bardzo radośnie w ten chłodny marcowy dzień jestem pod ogromnym wrażeniem pracy którą włożyłaś wykonanie Coli jest boska dla mnie to arcydzieło niech się pięknie nosi pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę przyjemnego weekendu oraz mnóstwa kreatywności w tworzeniu kolejnych fantastycznych prac


    Gdybyś miała ochotę to serdecznie zapraszam Cię na bloga swojej Przyjaciółki , która również jak i Ty chwyta piękne obrazy w swój obiektyw i pisze posty płynące prosto z serca dla drugiego człowieka .

    ---> odnowionaja.blogspot.com

    Pozdrawiam bardzo serdecznie Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niesamowity naszyjnik, bransoletka też super :).

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, ale sie napracowalas ale było warto.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)