poniedziałek, 23 października 2017

Smerfastyczne żołędziowe ombre

Witajcie Kochane,
dzisiaj to zdecydowanie nie jest mój dzień, a nawet już od wczoraj. Zaczęła się ciapa, plucha i zachmurzenie z przebłyskami ostrego słońca i jak na zawołanie zawitały u mnie bolące zatoki :/ Taaaaa.....

We wtorek Mama przywiozła mi całą reklamówkę żołędzi grubasków z dębu czerwonego. Oczywiście pierwszy zainteresowany wszelakiego, czyli Szymek od razu zaczął się koło nich kręcić. Wymyśliliśmy sobie, że je pomalujemy. Szymka pójdą na girlandę, którą dzisiaj zaniósł do zerówki a moje były malowane na razie bez konkretnego planu. Szymek malował swoimi plakatówkami a ja wyciągnęłam cały majdan farb i farbuni, w tym niebieskie farby, którymi niedawno malowaliśmy pokój. I tak nam minęły niemal 2 dni, na malowaniu żołędzi :)

I w trakcie malowania przypomniało mi się, że na blogu Klubu Twórczych Mam Gościnne Występy ma Ulcia, która wymyśliła bardzo fajny temat na wyzwanie - Niebieski kocha brąz. A że żołędzie są brązowe właśnie, to wystarczyło tylko je połączyć z niebieskim. Najciemniejszy niebieski to farba Dekoral Blue Jeans (taka jak na ścianie za słoikiem). Szymek powiedział, że pomalowane na ten kolor żołędzie wyglądają jak Smerfy :) Potem dodawałam do niej Szklanej Tafli też firmy Dekoral i uzyskiwałam coraz jaśniejsze odcienie. Moim zamierzeniem było bowiem uzyskać efekt ombre - od najciemniejszego niebieskiego poprzez coraz jaśniejszy aż do białego. I tak oto się ów efekt prezentuje w szklanym pojemniku:


Docelowo słoik stoi na stole, a pod nim najpiękniejsza w świecie serwetka od Beaci, która prowadzi bloga My kobiety:



Banerek:


Niebieski kocha brąz i jest to prawda. Pomalowaliśmy pokój na dwa kolory niebieskiego i nasze brązowe mebelki i kanapy pasują do nich idealnie. Jeszcze tylko muszę zmienić ramki na białe albo srebrne, bo te mi nie pasują.



Mój różowo-fioletowy anioł od Pani Ewy z Kwiaciarni, zyskał nowe barwy i stoi sobie na parapecie:



W kwiatuszku zamieszkał niebieski motylek wykonany przez Anię, która prowadzi bloga Chwilotrwaj:


Także jak widzicie z zielonego groszku, wzbiliśmy się w niebo i niebieskości :) i bardzo mi się podoba taka kolorystyka. A Wam?

Muszę się Wam jeszcze pochwalić, że Szymusiowy tir geometryczny zdobył 1 miejsce w wyzwaniu Figury Geometryczne w Klubie Twórczych Mam :) jupiiiii :)

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednimi postami :) i za to że jesteście i że zaglądacie :*

Życzę Wam miłego dnia Kochane :*****
Buziaki
Ania

12 komentarzy:

  1. Fantastyczne te żołędzie :) Super wyglądają :) A pozostałe prace cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezły pomysł z wykorzystaniem żołędzi..:) A salon kochana wygląda bardzo elegancko.. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, ozdoba z żołędzi jest niesamowita. Ja też kocham taką kolorystykę i mam niebieski pokój i kuchnię.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu super pomysł z żołędziami :) Dziękuję za udział w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna, oryginalna ozdoba. Żołędzie świetnie prezentują się w słoiku.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Żołędziowe ombre :) Świetny pomysł na dekorację...
    Dzięki za udział w zabawie GP w klubie Twórczych Mam, zapraszamy do kolejnych zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o widzisz... a już myślałam, że to takie żołedziowe ciasteczka... hihi
    świetna dekoracja i pasuje do wystroju wnętrz
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję l miejsca, zwłaszcza Szymusiowi, ściany zdecydowanie wolę niebieskie niż groszkowe, anioł przepiękny! Pozdrowienia dla Szymusia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł z żołędziami, wspaniała dekoracja! Piękny anioł! Gratuluję I miejsca:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne niebieskości :) mebelki, kolor ściany świetnie współgrają, a żołędzie super i pod kolor pomalowane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale świetny pomysł z tymi smerfnymi żołędziami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodobał mi sie Twoj pomysl na żołedzie. Swietnie wygladają. Niebieskosci to jedynie słuszny kolor. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)