sobota, 30 września 2017

Zrób sobie ozdobę choinkową w KTM część I

Witajcie Kochane,
dzisiaj Natalka przypomniała mi, że za chwilę kończy się w Klubie Twórczych Mam pierwsza część wyzwania specjalnego Zrób sobie ozdobę choinkową. Chciałam wziąć w nim udział, ale wiadomo jak to jest, a i dodatkowo wszystkie świąteczne przydaśki są jeszcze w piwnicy :/ Noooo masz ci los, a tu trzeba 3 ozdoby wykombinować. Zaczęłam przeszukiwać moje przepastne szuflady i zakamarki.

Najpierw znalazłam srebrną i złotą krepinę (czy to bibuła) i zrobiłam dwa cukierki :P uśmiałam się przy tym, że hej :) W srebrnym jest mała styropianowa kuleczka a w złotym plastikowa rurka po niciach:


Hmmmmm.... grzebię dalej a tu gwiazdka świecąca w ciemności. Zrobiłam dziurkę, dodałam wstążkę z dzwoneczkiem i przykleiłam cyrkonie:


Kiedy wyciągałam cyrkonie, rozsypał mi się cynamon. Wpadłam na pomysł zrobienia takiej pachnącej bombki: 


Znacie takie automaty z zabaweczkami w plastikowych kulkach po 1 - 2 zł? Mój Szymuś je uwielbia, dlatego też omijam je szerokim łukiem :P he he he ale czasami się nie da. Zacznę chyba jednak sama kupować te zabawki dla tych kulek, bo wyszły z nich fajne bombki. W środku są piórka i brokat :)


No i żeby nie było, że poszłam po najmniejszej linii oporu - zrobiłam medalion:


Bazę dostałam od Joli z Biebrzmilskiej Krainy. W środek na brokatowe koło, wkleiłam wyciętą z pocztówki Świętą Rodzinę. Tył to digi by Novinka i piórka. Bombka może być fajnym prezentem:


I tym oto sposobem namodziłam taką gromadkę:


Dziewczyny z Klubu Twórczych Mam, mam nadzieję, że przyjmiecie ją na wyzwanie Zrób sobie ozdobę choinkową :*

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Dzisiaj Mójci zrobił sobie przerwę i poszedł na grzyby. Przyniósł 2 wiadra. Ależ to roboty przy tych grzybach. Dopiero co skończyłam je obgotowywać.

Życzę Wam miłego dnia.
Buziaki :*
Ania

piątek, 29 września 2017

Dwu kolorowe karteczki do Danusi

Witajcie Kochane,
u Danusi na ten miesiąc mamy Podwodną eksplozję kolorów i 4 rybki do wyboru. Mi się spodobała fioletowo-zielona.

Popełniłam więc takie oto 3 karteczki:


Papier w róże to Woodland Roses by Cathe Holden dla WorldLabel.com (link przekieruje Was bezpośrednio do stronki z tym papierkiem i nie tylko - warto zajrzeć). Dodałam też najpiękniejsze róże od Natalki, perełki do Uli, krepa i napis - to mła.


A tu jest totalna wariacja cekinowa :P


I znowu papierek i perełki jak wyżej,  róże z masy od Anity, papier brokatowy z Biedronki i napis wiadomo, bo krzywulec aż miło :)


A jeszcze w temacie podwodnym pozostając, na początku września popełniliśmy z Szymusiem pudełkowe akwarium :) i tak się składa, że jest tam jedna żółto - niebieska rybka:



Dziękuję, że zaglądacie. Remont wciąż trwa:/ Ach jo.... Szymek na razie się trzyma w zerówce już 5 dzień :) ale też pogoda u nas jest piękna - polska złota jesień, a grzybów jest zatrzęsienie :) Podjęłam się pewnego zobowiązania ale na razie cicho sza coby nie zapeszyć :) Trzymajcie proszę kciuki, żeby się udało :)

Życzę Wam pięknej pogody i miłego dnia.
Buziaki
Ania :*

środa, 27 września 2017

Co raz bliżej Święta

Witajcie Kochane,
rozpędzam się na maxa z postami :)

Dzisiaj na szybko karteczki na Uline BN 2017 - w tym miesiącu Trzej Królowie lub świąteczna babeczka.
U mnie królują Trzej Królowie:


Na pierwszej kartce grafika Trzech Króli to serwetka do decupage (źródło grafiki), napis zrobiłam sobie sama a papier wykopałam na świetnej stronie z darmowymi papierami itp Worldlabel - polecam :) Tylko zabezpieczcie sobie trochę czasu, duuuuzoooo czasu.


Druga grafika pochodzi z przepastnej otchłani internetu (źródło), napis mój i papierek znowu od Worldlabel:


Wybaczcie zdjęcia :*

I banerek:


Dzisiaj się czaję na gładź :P Chyba sobie trochę potrę bo Mójci się bardzo stara ale ma mało czasu po pracy i zaraz ćmok i już wtedy lepiej nie robić bo krzywulce wychodzą. Zresztą teraz nie lepiej jest bo pochmurno. Także uciekam :)

Życzę Wam miłego dnia. Kochane :*
Buziaki
Ania

wtorek, 26 września 2017

Motyle, które przyniosły mi uśmiech

Witajcie Kochane,
jaaaaaaakis czas temu zrobiłam neonowe bangle, które było na mnie przymałe. Zaproponowałam wtedy wymiankę, na którą zgłosiła się Ania, która prowadzi bloga Chwilotrwaj. Jako że Ania haftuje to poprosiłam ją o motyle, bo ich nigdy dość.
I przyleciały do mnie wywołując uśmiech, w dzień kiedy sama siedziałam w domku, bo Szymek był w zerówce:



Ta poduszeczka jest cudna - z jednej strony mamy małą gąsieniczkę, która zaraz na drugiej stronie zamienia się w pięknego motyla:


Popatrzcie tylko na te motyle na plastikowej kanwie:


I dwie kolorowe zakładki:



I takie cosie :) Motylek zielony został przygarnięty przez Szymusia i zamieszkał na Jego pierwszej pracy w zerówce :)


A ode mnie trochę biżu:


Obowiązkowo karteczka - stempelek od Jadzi :* Od Jadzi dostałam też paczuchę koralików - dziękuję :****** Te środeczki w komplecie z poprzedniego posta są właśnie od jadzi :*
 


Biżutki upchałam w 2 pudełeczka. Uwierzycie, ze kupiłam je za 1 zł sztuka na giełdzie Jeleniogórskiej? Aż żałuję, że nie wzięłam więcej.


I biżutki na chudą rączkę Ani:





Komplet świecący w ciemności :)


Ania chciała takie bransoletki z regulowana szerokością. Nie wiem czy o to chodziło ale starałam się :)


Dziękuję Kochana za wymiankę :*
Muszę się przyznać, że neonka zrobiłam nowego, bo chciałam, żeby pasował na rękę Ani a okazało się, że jest za mała :/ Ale jak się tylko wygrzebię z remontu obiecuję ją poprawić :*

I tak niepostrzeżenie już koniec miesiąca zaraz :P he he he ależ ten czas leci. A to dopiero drugi post :P

Dziękuję, że zaglądacie :*****

Życzę miłego dnia i zmykam na pocztę póki nie pada.
Buziaki
Ania

niedziela, 24 września 2017

Pierwszy post we wrześniu?

Witajcie Kochane,
chyba już sobie daruję ten post o wakacjach :P Dziś przychodzę do Was z pierwszym postem we wrześniu. Dacie wiarę? Jak ten czas leci.
Zaczęła się zerówka i oczywiście od razu też choróbska. Na razie tylko katarki, ale ten ostatni dał nam popalić i nawet przeskoczył i na mnie - i jakoś tak mi się odechciało już całkiem wszystkiego. Dodatkowo wymieniliśmy okna. Niestety przy okazji odpadło trochę ściany. No to jak już wszystko zafoliowane, bo to przecież gładź trzeba położyć i trzeć, a i parapety będą dopiero w czwartek, to padła decyzja od remoncie pokoju i tak już odkładana w czasie. I tak chciał nie chciał w domu mam z lekka sajgon co mnie dodatkowo wkurza. Aaaaaaa no i zapomniałabym, że będą ocieplać blok. Więc z jednej strony -  w kuchni i u Szymusia mamy zaklejone taśmą okna, stoi już rusztowanie. Więc widoki co najmniej ciemne. No i jeszcze ten deszcz..... taaaaa.....
Ale mam nadzieję, że remont pokoju pójdzie gład(ź)ko :P mimo i Mójci średnio się na tym zna ale walczy dzielnie :) Tylko nie chce mnie dopuścić do wiaderka z gładzią :P ciekawe czemu ? Hmmmmm...... Przy okazji zmienimy kolorek :) w planie są niebieskości i coś geometrycznego :) Zobaczymy czy wyjdzie.
Oby tylko termomodernizacja poszła gładko.
No to już wiecie co u mnie :) Cały czas dziabałam, także jest dużo do pokazania. Dziękuję za słowa wsparcia :**** jesteście Kochane :*****

W zabawie z określeniami u Dasandy tym razem mamy: prostokąt, energia, owoce.
Owoce to u mnie owocowe Toho Round, czyli grejpfrut (8o Silver - Lined Milky Grapefruit), brzoskwinia (8o Silver - Lined Milky Peach) i morela (11o Ceylon Apricot):





Prostokątne jest pudełeczko, w które jest zapakowany komplet.






A energii to musiałam użyć swojej, żeby to wszystko razem zrobić :*

I jak Wam się podoba taki komplecik?

Banerek:


Myślę, że następny post pojawi się szybciej niż ten :)
Dziękuję, że zaglądacie :*

Życzę Wam miłej niedzieli :*
Buziaki
Ania