poniedziałek, 5 czerwca 2017

Ostatnie pudełko

Witajcie Kochane,
nie było mnie jakiś czas. Miałam nie pisać dlaczego, ale jak przejść nad czymś takim do porządku dziennego? Nie da się. Poza tym jesteście dla mnie jak Rodzina :*
Prawie 2 tygodnie temu nagle Tato mojego Męża dostał zawału. Dwa dni później zmarł w szpitalu :(

Kochane jestem przerażona jakie życie jest kruche. Dzisiaj jesteś a jutro.... to jest moment i to jakże okrutny dla Bliskich. Najgorsze jest to, że świat się nie zatrzymuje tylko pędzi dalej a My musimy żyć i poradzić sobie jednocześnie z bólem i pustką i milionem innych spraw.

Najgorsze było dla mnie powiedzenie o śmierci Dziadka Szymkowi. Oczywiście nie mogłam Mu powiedzieć tego wprost - przecież Szymuś jeszcze nie ma 6 lat. Prawdą jednak jest, że Dzieci posiadają w sobie jakąś mądrość, o której istnieniu sobie nawet nie zdajemy sprawy. I chyba ta mądrość i fakt, że czytaliśmy już kilka razy Biblię dla Dzieci, w której jest wytłumaczone wszystko bardzo przystępnie, sprawiła, że nie zadawał setek pytań jak to ma w zwyczaju, tylko zamyślił się i rozpłakał.

Jak wiecie mój Teść robił mi pudełka - na bombki, medaliony a ostatnio i na biżuty. Dzień przed tym strasznym dniem ozdobiłam ostatnie pudełko od Niego, w które włożyłam naszyjniki dla Teściowej z okazji Jej urodzin (digi od Madzi):






Życzę Wam miłego dnia :*
I róbcie dużo zdjęć - Sobie i Waszym Bliskim :*
Buziole :*
Wasza Ania

19 komentarzy:

  1. Aniu, słowa zawodzą... Przesyłam modlitwę i serdeczny uścisk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu... modlitwą i myślami jestem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu przykro mi ze spotkała was taka tragedia... życie jest kruche i nigdy nie wiemy co może stać się za chwilę. U nas w dzień matki zabił się chłopak skacząc spadochronem- dziś go pochowano. Żołnierz doświadczony a stało się jak się stało.
    Smierć dla bliskich jest ciężkim przeżyciem a tym bardziej dla dziecka. Co do zdjęć to popieram warto uchwycić choćby kilka chwil na papierze aby kiedyś powspominać tych którzy już odeszli. Trzymajcie się kochani:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu tak mi przykro... wspieram Was myślami i modlitwą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi przykro. Trzymajcie się Kochani.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu bardzo mi przykro z powodu Twojego teścia :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymajcie się, przytulam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyrazy współczucia dla Ciebie i Twojej Rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przykro bardzo i smutno na duszy, gdy stracimy kogos bnliskiego. Sciskam mocno Ciebie i Szymusia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu mogę napisać,że wiem co czujesz i Cię rozumiem i dobrze ,że podzieliłaś się Swoim bólem. Smutek minie, a wspomnienia pozostaną.
    Twój Teść nie odszedł bo żyje nadal i będzie żył dopóki będzie w Waszej pamięci.
    Dobrze ,że napisałaś bo teraz Twój smutek i ból się podzielił i myślę, że Nasze ciepłe myśli lecą do Was niosą pocieszenie.
    Masz bardzo mądrego Synka .
    Aniu kiedyś przestaną płynąć łzy, a na Waszych twarzach zagości uśmiech na wspomnienie Teścia, Ojca i Dziadka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pudełko i biżuteria z poprzedniego posta bardzo mi się podobają:) Podziwiam za cierpliwość do drobiazgów:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu, wyrazy współczucia dla Ciebie i Twoich najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi przykro, mocno przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, moje kondolencje. Nigdy nie będziemy gotowi na śmierć naszych najbliższych. Mój Tato chorował 1,5 roku, zdaje się , że powinniśmy być przygotowani na najgorsze, a gdy odszedł, to był szok, wielka pustka i cierpienie... Minęło już 5 lat, a ja mam wrażenie, że wyjechał i zaraz wróci :) A jak odwiedzam jego grób (robię to rzadko, ponieważ jestem 200 km od niego) to rozmawiamy, jakby stał obok... Czas nie leczy ran, ale sprawia, że boli trochę mniej :) Trzymaj się Kochana, Ty i Twoja rodzina...

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu, to straszne co Was spotkało, bardzo Wam współczuję... Nie mogę powiedzieć, że rozumiem co czujecie, bo z bliskich osób pamiętam jedynie odejście babci, która było chora, więc się tego spodziewaliśmy. Mogę jedynie się domyślać, jak teraz jest Wam wszystkim strasznie ciężko.
    Nie powinnam tego pisać, bo każdy ma prawo żyć i nie nam o tym decydować, ale ciężko jest zrozumieć, dlaczego tylu zwyrodnialców ma się dobrze, a wspaniali ludzie odchodzą... Ślę uściski, szczególnie dla Szymka.
    A pudełeczko i prace jak zwykle piękne :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety śmierć przychodzi znienacka i nie można się do niej przygotować i zawsze wiąże się z tym ból. wtedy trzeba czerpać siłę z tego co dała nam ta osoba, te dobre słowa, uczynki, wspomnień i mieć nadzieję ze Tam ma lepiej, bez bólu i łez... Trzymajcie się :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu nominowałam Twój blog -zapraszam do zabawy

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mi przykro. Niestety, życie zaskakuje nas w bardzo przykry sposób i niestety nie unikniemy tego:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)