środa, 1 lutego 2017

Historia miłości

Witajcie Kochane,
dziękuję za wszystkie życzenia odnośnie powrotu do zdrowia. Powiem Wam, że macie magiczną moc, bo podziałało i czuję się o niebo lepiej :)

Miłość .... te motyle w brzuchu .... stan euforii, kiełkujące uczucie i ach........ kiedy to było. Fajne są te pierwsze randki, kwiaty, ukradzione pocałunki, walentynki od wielbiciela:


Swoją drogą, bardzo przystojnego wielbiciela (napis by Novinka):



Potem nie widzimy sensu istnienia bez naszej drugiej połówki.  Następuję etap chodzenia za rękę, większej więzi i przytulania:



I wreszcie kiedy miłość zakwitnie na dobre w naszym serduszku, następuję etap zaufania i robienia tego co Tygryski lubią najbardziej, czyli nadchodzi czas na Małe co nieco:


Ciekawe o czym myślicie?


Tak, tak ... tylko z Ukochaną Osobą podzielisz się swoją ulubioną czekoladą:






Ale uważajcie, bo jeśli nie będziecie się dzielić i będziecie zaniedbywać swoich Ukochanych, to już za rogiem czai się na Nich taki jeden Tygrys, żeby z Nimi pobrykać :P


He he he :) Nie mogłam się powstrzymać :)
Co sądzicie o takim rozwoju uczuć?

Na tych kartkach i czekoladowniku prezentuję Wam moją miłość jaką są postaci z bajki Kubuś Puchatek. Zwycinałam całkiem fajną gazetkę :) oj tam! Szymek nie chciał. Niestety etap Kubusiowy ma za sobą, teraz woli auta :/ A pamiętam jak uwielbiał oglądać bajkę Kubuś Puchatek i Hefalumpy - codziennie :) a ja razem z Nim.
W sumie tyle tych wycinanek było, że powstało jeszcze kilka kartek. Ale to innym razem.


Nie wiem czy Wam się Natalka, która prowadzi bloga Zaczarowany papier, pochwaliła, ale została Gościnną Projektantką w Klubie Twórczych Mam :) Wymyśliła też przepiękny temat na wyzwanie: Miłość.


A że można zgłosić 3 prace - tylko nie wiem czy w jednym pioście można :/ - więc zgłaszam mój "tryptyk miłosny" :) że to tak nazwę :)


Powyższe Kubusiowe prace są do wzięcia :) Więc jeśli macie ochotę to piszcie na mejla :)
Nawet czekoladę dorzucę w pakiecie do czekoladownika :) można wymienić na mleczną.

Dziękuję, że zaglądacie Kochane :)
Witam też Nowe Obserwatorki :* Cieszę się, że Was przybywa :)

Życzę miłego dnia.
Buziaki :*

27 komentarzy:

  1. Fantastyczna całość...! :)
    Pozdrawiam, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny tryptyk, czyta sie i ogląda z usmiechem na twarzy :) Pozdrowienia Ela (karto_flana) Zespół KTM :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no nie.....Kubuś na czekoladownik to ideał!;-D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja Ci powiem ze nadal mam motyle w brzuchu😁 i to nie są problemy gastryczne 😆 czasem podtapiane zimnym wiadrem codzienności ale są 😆
    Dobraaaaa już ni pitolę.
    Fajny tryptyk.
    Hmmmm miałam kosmate skojarzeniaprzy czekoladowniku 😁 - no bo dawno mojegoci nie bylo w domu no...
    Rozumisz 😆😆😆
    Dobra spadam😆😆😆 w razie czego usuniesz komcia gdyby zbytnio odstawał od całości.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana :* a czemu mam usuwać taki szczery komentarz :) przeciwnie :* dziękuję Ci za niego :)
      Oj ja też mam motyle i to nie tylko te na blogu :) a czasami jak się uśmiechnie to ....ajjjjj :) miałam to szczęście, że znalazłam swoją drugą połówkę duszy :) Wiadomo jak to w życiu, że romantyzm nieco ustąpił miejsca codzienności, ale jakieś przebłyski się zdarzają :)
      Buziaki :*******

      Usuń
  5. Ujęcie tematu MISTRZOSTWO ŚWIATA. Jasne, że można 3 prace w jednym poście...bez tego nie wyszłaby taka fajna historia :)
    Dzięki za udział w zabawie w Klubie Twórczych Mam.
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne a Kubuś i jego przyjaciele idealnie nadają się do przedstawienia swojego uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł na historię miłosną :) A Kubuś i jego przyjaciele ... jak ich nie kochać? Życzę powodzenia w wyzwaniu KTM!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, pięknie to wszystko skompletowałaś, Kubuś Puchatek to taki piękny temat, sama miłość. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wpis. Fajnie się go czytało, a i prace z pomysłem :).

    Ja najbardziej lubię Prosiaczka :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale świetna całość!!! Ale kartka z zakrytym puchatkiem skradła moje serducho! Jest genialna!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Historyjka ekstra i bardzo prawdziwa ! Ale czekoladą z moją połówką się nie podzielę ... bo to jest żarłok i zje całą na raz :):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super karteczki :*** Ciesze się, że wracasz do zdrowia Aniu :***

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu czy Ty kiedyś sypiasz bo te prace są Mega urocze i co i rusz zaskakujesz czymś nowym. Walentynka z Kubusiem to mój Walentynkowy faworyt. Nie mniej reszta też w miłosnych barwach niewątpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój tryptyk miłosny jest rewelacyjny! Bardzo mi się podoba pomysł z otwieraniem okienka, a tam... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu swoim optymizmem zarażasz nas wszystkich :) Piękne prace wykonałaś, pełne miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie ma to jak słoik miodku!
    i to zarówno dla tych zakochanych i nie....
    dla tych drugich ...szczególnie ;-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna historia miłości; uwielbiam Kubusia Puchatka i jego przyjaciół <3 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Miodzio te karteczki,Puchatka uwielbiam to i Twoje karteczki też bardzo lubię .
    POzdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu, piękny tryptyk miłosny, do tego z tak synaptycznymi bohaterami w roli głównej.
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo oryginalna walentynka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne kartki, a Kubuś który trzyma serce dla mnie góruje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. te kubusiowe walentynki czadowe są! takie wesołe:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna historia, ciekawie opowiedziana i na końcu to zakończenie :D .. Tryptyk miłosny.. Ah.. :D A sama czekolade można ? :D :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu, Twój tryptyk Kubusiowy jest prześliczny:) Też uwielbiam Kubusia Puchatka:) Dziękuję za udział w moim gościnnym wyzwaniu w KTM:) Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)