środa, 1 czerwca 2016

Dla Teściowej, Babciuni Anielci, Mamy i Mła

Witajcie Kochani,
ajajajajaj.... powiem Wam, że wykończyłam się przy koralikowaniu i przez dwa dni rwała mnie lewa ręka, od szyi aż po dłoń. A jak sobie posmarowałam Altacetem, to myślałam, że mi się ręka zapaliła! Tak piekło strasznie. Pomógł mi dopiero Nurofen. Ach jo.... ale już jest o niebo lepiej. Na parę dni jednak zaprzestałam całkowicie koralikować. Postanowiłam odpocząć.
Babeczki ja chyba już mam stopień zaawansowany tego nałogu koralikowego, bo wczoraj nie mogłam już zasnąć. Leżałam i myślałam co ja tam mogę zdziabać, a potem na telefonie przeglądałam inspiracje i wreszcie koraliki różniste :P Aż miałam ochotę wstać i pójść działać! Buuuuuuu...... Dobrze, że mi się nie śniły koraliki, bo bym chyba zwariowała. Ja nie umiem już bez nich żyć :(

Dobrze, że mam co nieco w zapasie natworkowane to mam co Wam pokazywać.

Jakiś czas temu Moja Teściowa miała urodziny. Specjalnie kazałam Szwagrowi się wypytać o Jej ulubione kolory i zrobiłam taki oto czerwony komplet:




Inspiracją były dla mnie przepiękne kolczyki jakie dostałam od Marzenki, która prowadzi bloga Sutaszowe Cuda i nie tylko...  a która jest Mistrzynią koralikowania :*

Wczoraj moja Babciunia Anielcia miała imieninki :) Byliśmy z wizytą :)
Do prezentu zrobiłam karteczkę:



Wykorzystałam do jej zrobienia papierki od Uli (Kulskowo - kolorowo, niteczkowo i nie tylko ...), scrapki od Dorotki (Dorota ma kota) i przepięknego haftowanego motyla od Natalki (Zaczarowany papier):



A dla Mamy na Dzień Mamy powstały takie oto fioletowo-złote kolczyki :


No z nimi to się miałam. Użyłam między innymi złotych Toho Round 15o i Wy sobie wyobraźcie, że one takie malusieńkie jakieś - mniejsze niż inne 15o - że mi moja igła do koralikowania z żyłką nie chciała przejść? Gdzie przez inne mogę co najmniej 4 razy przejść :/ Noooooooooo masakra! Ale ale... przypomniałam sobie, że kiedyś z ciekawości zamówiłam skręconą igłę z dużym oczkiem. Giętkie to to dziadostwo i do niczego się nie nadawało, więc schowałam i nie używałam. I przyszedł jej dzień :) igła jest tak cieniutka i giętka, że spokojnie przeszła 2 razy przez złote koraliki 15o, ale co się nawku**** żeby je nadziabać i przewlec agrrrr..... nigdy więcej!

A tak dzisiaj prezentowo wyszło :) Wysłałam już kolczyki modelinkowe do Anity (Robótkowy Zakamarek) i Kasi (Trochę Radości). U Anitki już są - zajrzyjcie tu, bo nie zdążyłam zrobić zdjęć.

Uleńko do Ciebie pójdzie już niedługo wszystko na raz :)

Aaaaaaaaaa kiedyś sobie zrobiłam bransoletkę Chan Luu z rzemienia i koralików Fire Polish a na zapięcie dałam bardzo stary guzik :) Uwielbiam ją nosić:



Dziękuję że wpadacie do mnie, zostawiacie komentarze :*
Zaglądajcie do mnie na INSTAGRAM, gdzie już niedługo - 6 czerwca - stuknie mi roczek :)

Aura u nas deszczowo - burzowo - upalna! I tak od kilku dni. A jak u Was?

Życzę miłego dnia :*
Buziaki :*

10 komentarzy:

  1. Wiec może od końca😄 u mnie też deszczowo, w nocy ma być burza będę wiec dreptać do młodszej córki spać, bo tego no bojam się burzy 😅. Ta bransoletka na rzemieniu mega świetna, za moje cudeńka jeszcze raz dziękuję 😍. Robótkocholizm to masakryczna choroba, objawy musze stwierdzić( na podstawie samobadania😆)masz wszystkie -cóż poradzić hmm ano nic cierpieć 😃 z miłości. No a tak poważnie to chyba może na jakieś zabiegi się zapisz-nie wiem tulam. A no i teściową rozpieszczasz jak i swoją mamusię. Dobra bo mi tu jeszcze jaki podatek naliczysz od gruntu komcia 😏.{TBP}

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne rzeczy przygotowałaś na wszystkie święta :) Jak zobaczyłam motylka haftowanego to pomyślałam, że to Ty :)
    Mną się nie przejmuj ;) wróżka dla Ciebie jeszcze w powijakach... może do końca czerwca zdążę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu stworzyłaś cudowności, a bransoletka Chan Louu piękna, taka w moim stylu. U mnie też burzowo. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie prace są niebanalne i eleganckie, jestem pod ogromnym wrażeniem i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu ale masz talent do tych cudownych prac, piękne! Bardzo mi się to wszystko podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne biżutki dla bliskich Ci kobietek, kartka dla Babci urocza, a Twoja Chan Louu odlotowa :) Pogoda u mnie podobna :) Wpadaj do mnie na konkursik :) Jest nagroda :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dostałam piękne kolczyki i bransoletkę i zawieszki!! :** baaardzo dziękuję :)) Jak tylko założyłam Maż od razu powiedział "łaaaadne" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna porcja niepowtarzalnych cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ty zdecydowanie jesteś uzależniona...ale tego itak się nie leczy...przynajmniej nie farmakologicznie...chociaż pewnie znaleźli by si e i tacy co na takowym uzależnieniu chcieliby biznes zrobić a target pewnie byłby spory...
    Wszystkie uzależnione zacznijcie się bać a przynajmniej nie przyznawajcie się lekarzom...a ortopedzie mówicie, że wasze bóle to od dzwigania ;-D

    Anka, jak tak dalej pójdzie to rehabilitacja cię czeka ...i odwyk! ;-P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)