niedziela, 6 grudnia 2015

O pierniczeniu rzecz

Witajcie Kochani,
w piątek robiłam od rana przez 4 godziny na dwa piekarniki - pierniki :) Wyszło ich mnóstwo! I są przepyszne! A większość już znalazła właścicieli :***

A teraz kilka zdjęć:













Jeśli będziecie w okolicy to zapraszam na pierniki :)

Byliście grzeczni? Był u Was Mikołaj?
A wierzycie w Mikołaja? Jeśli nie.... to mam coś, przez co zmienicie zdanie :P
Dostałam list.
Oj tam, list pomyślicie.
Ale nie byle jaki list, bo list od Świętego Mikołaja.
Taaaaaa wiem, że na poczcie za 19,90 zł można takowy imienny zamówić, który napisze nibyMikołaj.
Mój list jednak ma o wiele więcej lat, bo został napisany w 1993 roku - czyli 22 lata temu :) Przez te wszystkie lata był ze mną i dawał mi wiarę w istnienie Mikołaja, w magię i piękno, w marzenia - i nadal daje. Przez te wszystkie lata byłam święcie przekonana, że list ten jest napisany po lapońsku. Nie było kiedyś internetu i słowników on-line. Z tego co pamiętam to jedyny słownik jaki był w domu to słownik języka polskiego.
List został schowany i zapomniany.
Jednak co roku (no prawie), w okolicach 6 grudnia wyciągałam go i "czytałam".
W tym roku stwierdziłam, że może poszukam słownika lapońskiego w internecie. Wybrałam słowo i już zaczynałam je wpisywać w wyszukiwarkę, kiedy mnie olśniło.
Dosłownie!
Przecież ja znam ten język - to niemiecki! Tyle lat się go uczyłam - przeszło 8 - i wyobraźcie sobie,że nie poznałam go wcześniej.
Ach jo....
List przetłumaczyłam z pomocą słownika. Po 22 latach Kochani, wreszcie wiem co napisał mi Święty Mikołaj.
List jest piękny :) Pełen opisów okolicy, w której żyje Mikołaj i jego skrzaty, renifery.

"... Zimowa rozświetlona Laponia jest jak magiczny świat bajek. W ciągu dnia panuje niebieskie  niezwykłe światło, nazywane tutaj Kaamos. Nocą błyszczy się tysiące gwiazd na niebie a zorza polarna świeci się wspaniałymi kolorami. Kryształy lodu lśnią na białym śniegu jak diamenty. Więc możesz sobie na pewno wyobrazić jak tu jest pięknie i wspaniale...."


Święty Mikołaj zdradza w liście sekret skąd wie, że Dzieci są grzeczne. Możecie powiedzieć swoim Maluchom :* że mówią mu to Skrzaty i Wiatr. Bo musicie wiedzieć, że Korvatunturi na pierwszy rzut oka wygląda jak całkiem normalna góra ale jak się lepiej przyjrzeć to już bardziej jak gigantyczne ucho :)

Mikołaj jest baaaardzo zajęty - wszystkie listy i życzenia Dzieci trzeba przeczytać, prezenty wyprodukować i jeszcze zapakować a potem jeszcze dostarczyć na czas. Na szczęście pomagają mu Skrzaty w szpiczastych czerwonych czapkach i renifery, których przysmakiem jest mech :)

Jeśli ktoś zna niemiecki to zapraszam do lektury całego listu :)


W tym roku bombki medaliony będę pakowała w takie oto przepiękne pudełeczka z szybką, które sama zrobiłam z brystolu. Szybka zaś to folia kupiona w Lidlu :)



A pierwsze medaliony pokażę Wam już w następnym poście.

Dziękuję, że zaglądacie :* Witam nową Obserwatorkę :*

Miłego dnia :*
Buziaki :*

6 komentarzy:

  1. za daleko mam na te pierniczki do ciebie - ale wzrok nasycyciłam - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  2. och wyglądają pysznie ;)
    Ja cały weekend też robiłam pierniki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Imponująca ilość pierniczków. A pudełeczka super. Bombki w nich na pewno będą pięknie się prezentowały. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne opakowania, prezenty będą idealne od początku do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż ślinka cieknie na myśl o takich piernikach :)
    Co do listu od Mikołaja :) też dostałam :) z pieczątką z Laponii :) też mam go do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały pomysł z listem... Ja chyba taki swoim dziewczynko podrzucę :) Tylko, że za jakiś rok dwa :) Jak już czytać przynajmniej jedna będzie umiała :)
    A pierniczki wyglądają smakowicie :) Szkoda, że my tak daleko bo wpadlibyśmy całą czwórką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)