piątek, 4 grudnia 2015

Górnikom i Festiwal Górniczy

Witajcie Kochani,
to już u mnie tradycja. Co roku 4 grudnia, w Dzień Górnika, tzw. Barbórkę - piszę posta z życzeniami. Tak jest i dzisiaj:

Wszystkim Górnikom, z okazji Ich dzisiejszego święta życzę tyle samo wyjazdów co zjazdów. Bezpiecznej pracy. Szczęść Boże. 

Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie organizowanym przez Lubińskie Stowarzyszenie Twórców Kultury (stronka) wspólnie z Młodzieżowym Domem Kultury w Lubinie (MDK stronka) oraz Fundacją Polska Miedź (stronka) z okazji Festiwalu Górniczego. Celem konkursu było zaprezentowanie twórczości artystów amatorów Zagłębia Miedziowego w dziedzinach: malarstwo, fotografia, haft artystyczny, rękodzieło oraz ceramika i rzeźba a tematem miedź oraz górnictwo.
Jak nie trudno się domyślić moja dziedzina to rękodzieło :)
Szczerze powiem, że pierwszy raz brałam udział w takim konkursie i nie bardzo wiedziałam co zrobić, tym bardziej, że temat nie był wcale łatwy. Mogłam zrobić 2 prace.

Miedziane drzewko





Wykonałam je z róż z miedzianej metalizowanej krepiny. Metalizowana krepina jest straaaasznie delikatna i miękka, źle się z niej kręciło róże, musiałam to robić powoli; a na dodatek jest droga. Ale efekt jest :) Wiadereczko zostało przemalowane z różowego na czarny, a dodatkowo podmalowane miedzianą farbą akrylową. Zamiast trawy, którą zwykle daję do doniczki, tym razem wsypałam kawę. Kuleczka w kolorze miedzianym pięknie lśni w słońcu - niczym płynna miedź. Miałam dylemat czy nie przywiesić czarnej kulki ale ona była taka czarna :P bez efektu światła.

Drugą częścią tematu było górnictwo. Powstała tuba/schowek na słodycze bądź trunek w kształcie górnika. Przed Wami Sztygar:


Z racji, że tuba jest wąska i ciężko by ją było malować w środku, rurki malowałam przed wypleceniem i powiem Wam jedno: nigdy więcej! Ja pierdziu! Na filmikach w necie to tak pięknie i łatwo wygląda: rozkładasz folię, na to rurki, trzymasz jedną ręką, potem malujesz drugą, przekręcasz rurki i znowu malujesz i gotowe. No ciekawe bardzo! Bo moje po pomalowaniu z jednej strony ni cholery się nie chciały przekręcić, bo się już skleiły :/ no i musiałam je potem malować pojedynczo. Farbę miałam rozrzedzoną.... aaaaajj ... jakoś je pomalowałam.


Z guzików jestem baaardzo dumna :) Zrobiłam je sama :) Znaczy pierwszy ulepiłam, upiekłam, odcisnęłam w kawałku modeliny, którą potem upiekłam i miałam foremkę :) Potem tylko odciskałam kawałki modeliny, upiekłam i guziczki gotowe :))))



A ta czapka górnicza to czako. Chciałam, żeby jak najbardziej przypominała prawdziwe czako ale niestety brakło mi miejsca. Prawdziwe czako ma 12,5 cm wysokości a moje ma mniej, bo musiało być proporcjonalne do tuby. Pióropusz to dopiero było wyzwanie! Oryginalny to miotełka z kogucich piór, no u mnie to pióra kurze. Kształt uzyskałam poprzez uprzednie nabicie na rurkę styropianowego jajka i oklejenie go piórami. Kolor pióropusza też ma znaczenie. U mnie jest biały więc wiadomo, że mamy do czynienia ze sztygarem. Ale są też: czarny - zwykły górnik, zielony - członek nadzoru, czerwony - członek orkiestry górniczej. Powiem Wam Kochani, że niby taki strój górniczy ale jest bardzo dużo szczegółów, które zależą od zajmowanego stanowiska i posiadanego stopnia górniczego.

W tworzeniu Sztygara posiłkowałam się bardzo fajną stroną, na której znalazłam bardzo dużo informacji dotyczącej stroju górniczego barburka.republika.pl i nie tylko. Dziękuję jej Twórcy.

27 listopada w MDK-u w Lubinie odbyła się uroczysta gala wręczenia nagród. Niestety nie udało mi się wygrać nic a nic :P Nie będę ukrywała, że się z lekka załamałam ale tylko na chwilkę :* Dziękuję Natalii (Zaczarowany Papier) i Marzence (Sutaszowe Cuda..i nie tylko) za słowa otuchy :********* Ale za to posłuchałam Chóru Górniczego Męskiego (stronka). Coś pięknego! No Kochani coś naprawdę niezapomnianego.

Teraz do 7 grudnia potrwa wystawa, gdzie można obejrzeć wszystkie piękne prace. Potem odbiorę swoje prace i "Sztygar" z małą wkładką wędruje do Chłopaków z Oddziału Mojegoci :) Mam nadzieję, że się Im spodoba :) Drzewko miedziane jest do wzięcia. Ktoś chętny?

Dzisiaj mam w planach pieczenie pierniczków :) Kto z Was jeszcze nie zna (chociaż wątpię, bo podaję go co roku :P) oto przepis na najlepsze pierniczki na świecie. Pochodzi on z nieistniejącego już bloga Caritki.

Składniki:

  • 1 kg cukru
  • 1 l kawy
  • 1/2 kg miodu
  • 1/2 kg smalcu (lub masła)
  • 50 g kakao
  • 5 jaj
  • 2,5 kg mąki
  • 2 łyżeczki amoniaku (dałam proszek do pieczenia, bo nie mogłam dostać amoniaku)
  • 4 opakowania przyprawy do pierników
Wykonanie:
  1.  Przygotować karmel z całego cukru na dużej patelni. (Ja nie posiadam takowej więc użyłam garnka.)
  2. Wlać bardzo ostrożnie kawę i mieszać aż się rozpuści. (Na początku bardzo bardzo ostrożnie.)
  3. Dodać smalec i miód. Wymieszać aż się rozpuści i odstawić do ostygnięcia (Trzeba czekać aż ostygnie).
  4. W bardzo dużej misce wymieszać mąkę, kakao, amoniak, przyprawy do pierników.
  5. Wlewać po trochę płyn i rozbełtane jajka.
  6. Bardzo dokładnie wymieszać i pozostawić na noc, żeby ciasto stężało.
  7. Następnego dnia rozwałkować ciasto na niezbyt cienki placek i wykrawać pierniczki.
  8. Układać na blachę i piec około 13 minut w 180 stopniach.
Życzę Wam udanych wypieków i smacznego, bo pierniczki są naprawdę przepyszne i wychodzi ich masa więc można się podzielić :*

Ojojojojoj u mnie jak zwykle dłuuuugoooo.... dotrwał ktoś do końca?
Życzę miłego dnia :****
Buziaki :*

9 komentarzy:

  1. Piękne i pomysłowe prace! Chłopakom Sztygar z pewnością się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super, bardzo podobają mi się twoje prace, są na prawdę świetne, gratuluję taluntu i pomysłowości, zapraszam również do siebie http://mikaglo.blogspot.com/2015/12/candy-mikaglo-origami-3d.html
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fajne prace :) a o tych piórkach na czapce to nie miałam pojęcia że są różne kolory i jeszcze w dodatku coś znaczą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania muszę szczękę pozbierać z podłogi :) Ale cudeńka i ile pracy

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumie czemu nie wygrałaś, toż to cuda są co zrobiłaś, a i ja tak mocno kciuki trzymałam! ;-) przepis się przyda, bo widziałam, ze siostra szukała wczoraj! wypróbujemy;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne prace wykonałaś. Znam to rozczarowanie, brałam udział w wielu wyzwaniach i nikt mnie nie zauważył.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe prace a różyczki jak miedziane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu piękne prace wykonałaś, możesz być dumna z siebie :) Nie poddawaj się, wiesz już co i jak, za rok zdeklasujesz wszystkich :))) A ja myślałam, że guziczki podprowadziłaś Swojemuci z munduru galowego:) Jak oryginały !!!!!!!!!!!!! Buziaki :*****

    OdpowiedzUsuń
  9. Sztygar pierwsza klasa i drzewko piękne :)
    Nie ważne, że nie zdobyłaś nic a nic... choć podejrzewam, że serca oglądających zdobyłaś na bank :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)