sobota, 18 kwietnia 2015

Spec od kiermaszy...

... to ja :P

Witajcie Kochani,
jakiś czas temu przed Wielkanocą Marta, która szerzej znana jako Puchacz prowadzi bloga Sowia galeria wybierała się na swój pierwszy kiermasz i poprosiła mnie o jakieś rady jako speca od kiermaszy :p he he he uśmiałam się jak nie wiem co na mój nowy tytuł :P i odpisałam.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy w czwartek Pani Listonosz przyniosła mi list od Marty właśnie :) Otwieram. A tam małe co nieco i liścik - do którego się Kobieto nie mogłam dobrać :P



Dziękuję Ci Kochana za miły prezent :) przyda się :)


Subiektywne rady kiermaszowe by Ania S :) 
czyli co oprócz tworków wszelkiej maści zabrać ze sobą należało by (poza stołem i krzesłem też) :)

1. obrus - polecam najzwyklejszy biały obrus, bo wiadomo stoły są różne, a i lepiej się będzie wszystko prezentowało a jak długi jest to i zakryje ewentualne pudełka, torby i pojemniczki. A jak macie jakieś wiszące cosie to za pomocą szpilki bądź agrafki możecie je przyczepić do obrusika :) Wiem, wiem, że to niby oczywista oczywistość ale ja na swój pierwszy kiermasz nie wzięłam nic do zakrycia stołu, bo nie wiedziałam i dostałam taki opier*** że głowa mała :P

2. stojaki, wszelkiej maści podwyższenia, pudełka, walizeczki, pałąki - pamiętamy o tym, że stoły są płaskie to i nie wszystko widać jak się naupycha. A i ładniej jest jak tworki nasze w czymś leżą, są posegregowane itd. Ostatnio sobie poczyniłam stojak na biżu (o tutaj można looknąć), jak bym mogła to bym przytargała pewnie jakiś regał :P bo by było wszystko widać najlepiej :)

3. moniaki - duuuużooo drobnych do wydawania, tak tak, bo jak nie masz wydać to Klient idzie rozmienić i często już nie wraca :P Przydatny jest też jakiś pojemnik na monety oraz kalkulator ale to w każdym telefonie jest jakby co :)
W sumie nie wiem jak Wy, ale ja osobiście lubię jak ceny są widoczne, albo gdzieś tam przyczepione do tworków, ale tak, że mogę sama je znaleźć. Nie lubię pytać się o ceny, dlatego na moim stoisku ceny są widoczne.

4. opakowanie, reklamóweczka, woreczek - czyli jak już coś zostało kupione, zapłacone, reszta wydana - czas to jakoś temu Człowiekowi dać coby łatwiej było to nieść. Osobiście na większą rzecz daję reklamówkę, a na mniejsze to różnie. Czasami Klient ma już coś kupione i w opakowaniu i nie chce kolejnego.

5. wizytówki, namiary - no to chyba oczywiste :) ja swoje wizytówki zamawiałam na stronie Vistaprint, ale można sobie samemu druknąć. Na moim stole kiermaszowym zawsze mam pojemniczek z wizytówkami i każdy chętny może sobie ją wziąć. Dodatkowo czasami na większe tworki podklejam kartkę z wydrukowaną nazwą mojego bloga.

6. prowiant - w zależności od długości trwania kiermaszu, warto ze sobą wziąć coś do jedzenia i picia :)

7. duuuuuzżżżooooo uśmiechu, dobrego humoru i nastawienie się na poznawanie nowych fajnych Ludzi i miłe spędzenie czasu. Wiem na własnym przykładzie, że nastawienie się na zysk, zysku nie generuje :p he he he a jest wręcz przeciwnie. Wiadomo - temat rzeka - po to jedziemy też na kiermasz coby zarobić ale wiadomo - temat kolejna rzeka - rękodzieło to ciężki kawałek chleba!

No i proszę, się rozpisałam jak zwykle :P Może Wy Kochani macie jeszcze jakieś dobre rady kiermaszowe?

Oczywiście jakby ktoś miał jakieś pytania zapraszam do napisania mejla do mnie. Chętnie zawsze służę pomocą i dobrą radą :* A jak chcecie się na wymiankę ze mną umówić to bez krempacji :) nie gryzę :) i zawsze chętna jestem :*

Dziękuję pięknie za Wasze komentarze i odwiedziny :*
Pogoda się u nas znowu zepsuła i od paru dni jest zimno. A jak jest u Was?

Życzę miłego weekendu :*
Buziaki :*

niedziela, 12 kwietnia 2015

Expresowe pudełeczko

Witajcie Kochani,
piękna pogoda się nam zrobiła po Wielkanocy :) a u Was? Staram się z Szymusiem wychodzić codziennie na dwór :) także poranek mija nam na szybkim sprzątaniu, zrobieniu prania - jak ja lubię zapach prania wysuszonego na słoneczku :) - przygotowaniu obiadu bądź jego części i heja do piachu :) Mówili, że Szymek wyrośnie z biegania - marzenia - jak biegał tak bega dalej :P Oczywiście posiedzi w piaskownicy, pobuja się na huśtawce czy pobawi z Dzieciakami ale 2 kółka wokół placu muszą być :P he he he :) a najlepsza zabawa to taka z bieganiem :) Taaaa..... niech biega :) Tylko ile ja tych ciuchów muszę zabierać ze sobą na dwór :P ach jo.... chyba Bolt mi jakiś rośnie :)


W piątek bardzo późnym wieczorkiem dostałam zamówienie na pudełeczko dla Dziewczynki z okazji Chrztu Świętego. Nic w tym dziwnego, gdyby nie to, że termin był dość krótki - sobota wieczór :) No troszkę się zdziwiłam najpierw ale wiecie, że lubię wyzwania a pod presją czasu tworzy mi się najlepiej :) Pudełeczko powstało w naprawdę expresowym tempie z materiałów, które akurat miałam w domu.

Pani znalazła moje ogłoszenie na OLX.pl o tutaj. (A tu macie jeszcze listę moich wszystkich ogłoszeń - może coś Wam się spodoba)




Środek pozostał specjalnie pusty. Ma się tam znaleźć pudełeczko z kolczykami dla Maleństwa.
Mimo tak krótkiego czasu na wykonie jestem zadowolona z efektu :) Pani zamawiającej też się podobało a to najważniejsze :* Pozdrawiam :)

Miałam kupić kiedyś koraliki TOHO 8/0, bo Natalia prowadząca bloga Zaczarowany Papier skusiła mnie piękną bransoletką, którą mam nadzieję niedługo się pochwali na blogu. A tu sklep Kadoro.pl obchodził urodziny i z tej okazji dostałam 12% rabatu na zakupy. No i mnie skusili :P I trochę zaszalałam :P


Jak zobaczyłam kaboszony z motylkami od razu dodałam je do koszyka, tak jak i ten piękny kaboszon ceramiczny w kształcie łezki - cudny jest, prawda?


Mam ogłoszenie jeszcze:
Wczoraj robiłam aktualizację Androida na Szajsungu przez Kiesa po kablu i szlag trafił moje kontakty wszystkie, a że całkiem niedawno wymieniłam kartę na jakąś LTE to oczywiście zapomniałam skopiować kontakty na SIMa :/ pech podwójny a nawet i poixowy bo straciłam też wszystkie zdjęcia, filmy, aplikacje itd. itp. Czuję się jakbym miała nowy telefon :/
Uwaga :) Do Wszystkich, którzy to czytają a mają mój numer telefonu w kontaktach:

Wyślijcie mi smsa i podpiszcie się :**** będę wdzięczna w odzyskaniu chociaż części kontaktów :*

I morał na koniec: róbcie kopie zapasowe :P he he he :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :*****
Życzę miłego i słonecznego dnia :*
Buziaki :*

sobota, 4 kwietnia 2015

Tulipany

Witajcie Kochani,
przychodzę do Was z koszem kolorowych tulipanów :)

I z życzeniami na Wielkanoc:

Życzę Wam Wielkanocy pełnej wiary i nadziei,
aby Zmartwychwstały Chrystus zesłał na Wasze Rodziny łaskę miłości :*
Życzę Wam Wielkanocy spędzonej w gronie rodzinnym, pogodnej i słonecznej :***








Życzę miłej Wielkanocy :******
Buziaki :*

środa, 1 kwietnia 2015

Po kiermaszu

Witajcie Kochani,
jak wiecie w sobotę odbył się kiermasz. Powiem tak: kieszeni mi nie urwało od zarobionych pieniążków, ale nie było tak źle zważywszy na paskudną deszczową aurę panującą na zewnątrz.

Za to w środku - w Centrum Kultury Muza gdzie odbywał się kiermasz - atmosfera była wspaniała :) pełno roześmianych dzieciaczków przemykających gromadnie na przedstawienia w kolorowych strojach kwiatuszków, pszczółek czy pisanek :)

Na kiermasz wybrałam się z Martą prowadzącą bloga Martufa dziubie. Dziękuję za miłe towarzystwo :**

A to nasze stoisko i przepiękne filcowane jajeczka Marty:











Prawda, że filcaczki Marty są cudne?

A tu jeszcze biżu Marty:


Obok nas stały dwie świetne Babeczki :) Aldona - ze swoim cudnym dekupażem i Gosia z najsłodszymi przytulankami jakie widziałam :) Pozdrawiam :**
Dla Szymusia u Gosi zakupiłam takie oto cudne pacynki:


A tuż przed kiermaszem postarałam się o stojak na biżu, bo miałam same takie rurki tylko owinięte tapetą, które ciągle się przewracały. Mójci poddał pomysł, wyciął z tektury kształt. Ja okleiłam wikolem i kawałkami gazety, pomalowałam i ozdobiłam dekupażem. Konturówką czarną do szkła dopisałam nazwę bloga i adres. I jak Wam się podoba? Bo mi bardzo :) mega prosty w wykonaniu a efekt jest mega! A biżu prezentuje się świetnie i wszystko widać :) a co najważniejsze nie zajmuje dużo miejsca, bo można go rozłożyć na części pierwsze:



Przed wczoraj 5 godzin sprzątałam burdel po przygotowaniach do kiermaszu :P he he he ale wreszcie moja kuchnia wygląda jak kuchnia.

Agrrrrr..... nie wiem jak u Was ale u nas od poniedziałku szaleje jakiś wicher wściekły i wieje i leje i żabami rzuca i śnieg i grad i ..... mam już dość. Od 15 pisałam tego posta i mi co chwilę zabierało prąd :/ W minutę zrobiło się czarno i jak lunęło! A wiało mało kominów nie pozrywało na bloku naprzeciwko (na naszym pewnie też). He he he ale zaobserwowałam walkę wciętego Pana z żywiołem wietrznym :P nosz bałam się, że zacznie chodzić do tyłu :P i odleci - kurtkę miał rozpiętą i nadęła mu się jak skrzydła :D
Jak to dobrze, że na bloggerze jest automatyczne zapisywanie postępów pisania :) Ok. 17 dałam sobie spokój, bo jeszcze zdechł mi net :/ Kiedy będzie piękna wiosna?
A jak pogoda u Was?

Dziękuję Wszystkim za komentarze pod postami z bransoletką i jajcorkami :) Bardzo miło się je czyta :******

Życzę miłego dnia :) i pamiętajcie, że dzisiaj Prima Aprilis. Co roku Mójci daje się nabrać na ten sam stary żart - niby plamę na koszulce/swetrze :P he he he :)

Buziaki :*