sobota, 10 stycznia 2015

Tace

Witajcie Kochani,
he he he przez ostatni post wyszło żem jakaś drynkująca :P Z ręką na sercu uroczyście przed Wami się przyznaję, że to były pierwsze drinki od nie pamiętam kiedy :P I w sumie od tamtej pory nic nie zadziergałam :/ Za dużo na raz informacji :P he he he także Kochana Benitko poproszę od video tutka od podstaw :P Ale najbardziej mi się marzy taki pled z kwadracików - mogły by być tylko mniej dziurawe :P

Tak robię porządki po świętach i znalazłam zdjęcia zaległej tacy (chyba). Zrobiłam ją na zamówienie dla Cioci na prezent dla Jej Synowej chyba we wrześniu. Taca miała być prostokątna i biała :/ Myślę sobie: biała? ale że cała biała? hmmmmm..... wyzwanie przyjęte :) i choć było ciężko to udało się.

Przed malowaniem (w tle grzyb - przypływ szalonej twórczości, który koniec końców się złożył w pół jak pomalowałam kapelusz kawą :P):


Dekoracją były gałązki, półperełki i biała wstążka. Środek wykleiłam serwetką papierową pod ciasto i zalakierowałam dwa razy.



A tą tacę robiłam już nie raz. Uwielbiam ten motyw serwetkowy. Dałam ją Sąsiadce, która była tak miła i przypilnowała mi Szymusia. Mam nadzieję, że się przydała :*




A ta taca jest do wzięcia :) Motyw serwetkowy podkreśliłam przez obrysowanie czarną konturówką coby pasowało do koloru tacy - palisander wiecie mój ulubiony.


Witam nowych Obserwatorów i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem :)

U Was też tak wieje? Moje okna tak trzeszczą, że boję się coby z ram nie wypadły :/ Z okna mogę dojrzeć pobliski warsztat samochodowy a na jego terenie stoi maszt i wielka prostokątna flaga, którą wiatr tak trzepie, że chyba zaraz się porwie i odleci. A wiecie ile stopni dzisiaj było: 12! Środek zimy i 12 stopni - no nie do pomyślenia. Gdzie ta biała mroźna zima sprzed lat?!

Dwa dni temu spadł śnieg. W 2 godziny napadało go bardzo dużo. Mój Szymuś stał przy oknie bitą godzinę i co chwilę krzyczał do mnie: "Mamo, jest śniegu!" I mimo, iż Mały miał jeszcze katar, wzięłam Go na dwór coby zobaczył z bliska śnieg, bo przecież nie wiadomo kiedy znowu spadnie :) Szkoda, że nie widzieliście tych wszystkich Dzieci, które nagle wyleciały na dwór, tej radości z lepienia kulek. Szymuś też próbował zrobić kulkę ale wychodziły Mu tylko bliżej nieokreślone formy. Za to radość była przednia i gdyby nie jajko niespodzianka, które kupiliśmy w przerwie zabawy na śniegu, to nie wiem czy by się dał zabrać do domku :P He he he ... a jak u Was zima?

Życzę miłego dnia :*
Buziaki :*

7 komentarzy:

  1. tace wyszly pięknie ...ta ciemna podoba mi się najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne te Twoje tace - jak zwykle :) mnie też się ten motyw z motylkami najbardziej podoba :)
    u nas było śniegu dwa dni - i nawet chłopaki ulepili dużego bałwana i pojeździli na sankach - było zabawy i radochy coniemiara :) a teraz tak samo jak chyba w całej zachodniej Polsce wieje u nas na potęgę - chociaż wydaje mi się, że nieco mniej niż wczoraj - byleby te wiatry przeszły to będzie dobrze :) niedługo wiosna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są, wspaniała praca :) Gratuluję pomysłu i wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas pozrywało dachy, i to na trasie mojego przejazdu do metra, na szczęście już się uporali ze sprzatnięciem tego bałaganu, ciekawe jak zbiory hipoteki, czy nie są zagrożone ;-(

    a ja na szczęście mam tak usytuowane mieszkanie, ze wszelkie wichry nas omijają i nawet ich nie słyszymy!

    fajne tacki, możesz produkować seryjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj wiało, wiało ...

    A jak spadł śnieg, to rzeczywiście był wysyp dzieci ale nie dziwię się, bo niedługo, to i dorośli zapomną co, to śnieg ...

    Tace bardzo fajne :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Super tace kochana. Gratuluję. Co do tutka to mówisz i masz. Coś przygotuję ale musisz uzbroić się w cierpliwość ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne tace, każda mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)