poniedziałek, 5 stycznia 2015

Projekt szydełko

Witajcie Kochani po raz pierwszy w Nowym Roku 2015,
nawet nie sądziłam, że tak szybko znajdę Nauczycielkę szydełkowania :) A jest Nią Benita z bloga Brunlandia, moja Znajoma z czasów studiów, obecnie Kochana moja Psiapsółka  i Mama mojego Chrześniaka Słodziaka Bruna :*
Sylwestra całą Rodzinką spędziliśmy u Benity, Bruna i Kamila. Chłopaki coby wymęczyć Dzieciaki, pojechali na basen a my he he he ... do garów oczywiście :P Szybko uwinęłyśmy się z robotą i przy drynku zaczęła się nauka szydełkowania. Taaaaa.....już na samym początku okazało się, że marna ze mnie uczennica, bo nawet supełka nie ogarniałam :P I tak za 2 drynkiem i chyba godzinie ogarnęłam jako tako te słupki i ich połówki.
Oto moja pierwsza robótka - dziergane od lewej:


To przewężenie pokrywa się z chwilowym brakiem drynka :P he he he :) nie no żartuję :P Po prostu nie wbijałam się w ostatnie oczka ale czujne oko Benity zaraz to zauważyło :)

W Nowy Rok poczyniłam dwie robótki. Aż sama jestem w szoku do dzisiaj, że mi się to udało :) I po dziś dzień nie umiem ich powtórzyć.
Taaaaaadaaaaammmmmmmm:



Benita jest mega nauczycielką! Mówi do mnie: słupek, słupek, słupek, 3 oczka .... i proszę kwadracik gotowy - no wiadomo trwało to pewnie z godzinę albo dwie ale jest :)))

Dziękuję Ci Benitko za wielką cierpliwość do mojej osoby i za pierwszą lekcję - mam nadzieję, że nie ostatnią, szydełkowania :***************

A w domu miałam do wczoraj tylko maluśkie szydełko i zmordowałam taki oto kwiatuszek:


I jak Wam się widzą początki mojego szydełkowego szaleństwa? Ja jestem mega zadowolona i baaaaaardzooo dumna :)

A teraz mam szydełko i włóczkę, tylko nic już nie pamiętam :) no prawie.....także spodziewajcie się niedługo czegoś - ale sama nie wiem jeszcze czego :P he he he....

Benita też złapała mój szalony licznik na równiutkich 100 000 wyświetleń - gratuluję Kochana! Wysyłka małego co nieco po 10 stycznia :*

Dziękuję, że zaglądacie i zostawiacie miłe słowo :**** Dajecie mi motywację do dalszego działania.
Życzę miłego dnia :*
Buziaki :*

7 komentarzy:

  1. no widzisz - można? można! czasem driniu pomoże :D a Twoje pierwszaki są super - szczególnie kwadracik z kwiatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana to nie ja byłam dobrą nauczycielką tylko Ty jesteś świetną uczennicą. Zapraszam na kolejne lekcje :) Napisz co byś chciała zrobić to spróbuję zrobić videotutka :) na odległość też się da nauczać :) Ale widzę, że już samej Ci idzie wspaniale. Teraz tylko pozostaje ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
    Buziole i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. no no nie ma jak to pozbyć się facetów i szaleć przy drynku" w pozytywnym słowa znaczeniu :)" , szaleństwo cudnie ci wychodzi, ćwicz masz do tego trik, ja mam i włóczki i szydełko i mamę która usilnie mi pokazywała słupki , półsłupki a ja co- ni w ząb, ni w oko , po prostu do tego się nie nadaję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tja, jak sie po pijoku robi to nic dziwnego, że się nie pamięta ;-P

    jeszcze ze 2 setki takich kwadracików i masz kocyk! ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. hihi... nic tylko ' drynki ' pić... jeszcze trochę i... będzie Ci świetnie iść
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. no no pijcie dalej te driki ale bez nich moze wiecej wyjdzie pięknych cudów - dobrze ci wychodzi - kochana - buziole wielgachne dla twego uporu twórczego - Marii

    OdpowiedzUsuń
  7. Też chciałabym się nauczyć, bo ładniutkie rzeczy powstają, a co do dzieci i ich wybryków, to my właśnie w domu wymieniamy drzwi na mocniejsze i solidniejsze :) Powoli próbuję małego odzwyczaić od pewnych rzeczy ale on bardziej bierze to jako zabawę niż obowiązek. Pzdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)