niedziela, 25 stycznia 2015

55 cm

Witajcie Kochani,
pewnie zastanawia Was tajemniczy tytuł posta :P cóż to za 55 cm? Aaaaa nie powiem tak szybko :P musicie dotrwać do końca.

Wszystko zaczęło się tu - kiedy zakochałam się w bransoletkach caprice.
Niestety moja nieudolność operowania żyłką wędkarską, zaowocowała nieco innymi caprice o tu.
A potem nadszedł czas bożonarodzeniowego bombkowego szaleństwa i jednoczesny brak funduszy na tak bardzo potrzebne w bransoletkach caprice koraliki Fire Polish :/ Pomyślałam sobie wtedy, że przygotuję sobie samą siatkę bazę. Wydziergałam 15 cm siatki i jakoś tak odłożyłam ją na później. Któregoś razu miałam iść do Marty i jak zawsze miałam wziąć ze sobą moje biżu - a nóż widelec trafiła by się jakaś Kobitka, której się spodoba? I tak mi się rzuciła w oczy niedokończona caprice. I nagle mnie coś trafiło :P a z tego trafienia powstała taka oto bransoletka:


Po prostu zszyłam siatkę do kupy i dodałam końcówki, zapięcie, łańcuszek:




Bransoletka powstała z bardzo ciekawej odmiany koralików TOHO Round 11/0 a mianowicie z koralików TOHO Takumi LH Round 11/0 w kolorze Metallic Hematite. Koraliki Takumi mają o 15% większą dziurkę niż standardowe Roundy, a przez to są wygodniejsze w dzierganiu :) Polecam :*

Na wizycie u Marty poznałam pewną Panią, której spodobała sie właśnie owa dziwna siatkowata bransoletka i zamówiła taką samą tylko o długości 17 cm. Wydziergałam. Zaniosłam. Pani bardzo szczęśliwa postanowiła zamówić do kompletu naszyjnik &) OMG... Czeleńdż akcepted!

Trochę to trwało....w międzyczasie (koniec/początek roku) zaliczyłam brak koralików w moich zapasach, brak koralików w moim ulubionym sklepie internetowym i oczywiście remanent w innym :P He he he he ma się to szczęście :P Ale wreszcie doszły - zamówiłam je w sklepie kadoro.pl. Polecam Wam ten sklep - bardzo szybko przyszło moje zamówienie, o wszystkim byłam informowana na bierząco :*

Ależ dzisiaj odbiegam od tematu głównego :P

Naszyjnik miał mieć właśnie 55 cm.
Zużyłam na niego 4 opakowania koralików TOHO Takumi LH Round 11/0 w kolorze Metallic Hematite.
Dziergałam go 10 godzin i 22 minuty + 6-8 minut na wykończenie.
I jestem z niego bardzoooooooo dumna :*







Drugi koniec wykończyłam na spotkaniu z ową Panią po przymiarce. Nie przewidziałam oczywiście tylko tego, że przecież Pani będzie chciała zabrać go od razu ze sobą i zdjęcia zrobiłam tylko telefonem. Po zszyciu siatki naszyjnik się pokręcił ale przez to wygląda obłędnie - można go dodatkowo bardziej skręcić:






I jak?
Mi się tak bardzo spodobał, że żal mi było się z nim rozstawać i chyba zrobię sobie taki sam :)

Dziękuję Kochani za Wasze komentarze. Niedługo pojawią się dwa posty z moich wymianek osobistych z dwiema fantastycznymi Kobitkami to będzie trochę papierowej wikliny :)

Życzę miłego dnia :*
Buziaki :*

13 komentarzy:

  1. ale nie siedziałaś 10 h non stop? :-O
    tytaniczna robota, a tak niewinnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 wieczory nocne po kilka godzin :* w trakcie "oglądałam" zaległe nagrane seriale. Buziaki :***

      Usuń
    2. no... chyba, że to tak można... bezwzrokowo :-)
      ja bym chyba sobie paluchy nożyczkami poobcinała!
      a też mam trochę oglądactwa do nadrobienia....

      chyba się przerzucę na druty! ;-D

      Usuń
  2. Mnie by szlag trafił na miejscu jak miałabym tyle godzin dłubać. Ale musze przyznać że efekt powala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie prawie trafił jak mi koralików zabrakło :P
      Buziaki :*

      Usuń
  3. śliczne kochana jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ,podziwiam Cię za cierpliwość

    OdpowiedzUsuń
  5. Bransoletka piękna, naszyjnik też cudowny, podziwiam cierpliwość i wszelkie Twoje umiejętności. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana to jest GENIALNE:) a już tak zakręcone to w ogóle, nie mogę się napatrzeć:) SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę jak wena potrafi spłatać nam figle :).

    Bransoletka i naszyjnik super. Takie skręcenie go rzeczywiście dodaje mu uroku :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu nie bądź taka skromna bo widzę na zdjęciu ze naszyjnik ma 55 i 0,5 cm :) Jest na prawdę piękny :* Gratuluję wytrwałości :) Pewnie te seriale Cie trzymały :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne i nie dziwię się, że żal ci było się rozstać z tym cudem :)
    Ja zawitałam do ciebie dzięki blogowi Moja Lalka...
    Przepiękny wózek zrobiłaś :)

    Oczywiście zostaję na stałe bo milusio tu u Ciebie :)
    Pozdrawiam Aniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)