czwartek, 28 sierpnia 2014

Kundelek, Dungeon Gems i moja osobista wróżka

Witajcie Kochani,
coś mnie ostatnio pochłonęło czytanie książek :) To też moja wielka pasja. Niestety nie mam dość funduszy na zakup nowych książek - takich papierowych - a potrafię ich naprawdę wiele pochłonąć na miesiąc :P Do biblioteki też nie chodzę, gdyż limit wypożyczeń mnie nie zadowala - 5 książek na miesiąc? toż to przy dobrych wiatrach 5 dni czytania :P Wiem, że wiele z Was mnie potępi - ale czytam e-booki na moim Kundelku. Wiem, wiem. To nie to samo co papierowa książka. Ale i tak kocham to urządzonko :)
Wiecie, że uwielbiam fantastykę :) tą taką z zaklęciami i smokami oczywiście. Do zaczarowanego świata wciągnęła mnie Robin Hobb i Jej "Uczeń skrytobójcy" (pierwszy tom trylogii "Skrytobójca".) 
Potem pochłonęłam wręcz "Sagę o Ludziach Lodu" i "Sagę o Czarnoksiężniku" Margit Sandemo i właśnie wtedy zakochałam się w Norwegii :) mam za sobą nawet nieśmiałe próby nauki języka norweskiego, który mnie fascynuje! Marzę, że kiedyś odwiedzę ten piękny kraj. 
No i wreszcie perełka: "Pieśń Lodu i Ognia" George'a R. R. Martina - mistrzostwo świata! Polecam Wam! Naprawdę wato przeczytać. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom :)
Czasami zaczytuję się też w romansach historycznych, których akcja osadzona jest w epoce regencji angielskiej. Cudne czasy dla arystokracji - piękne suknie, bale i ta dbałość o etykietę :) ach jo.....

Mój Kundelek doczekał się nawet w ten weekend własnego, ręcznie uszytego, filcowego etui :) (pierwszy raz robiłam pętelki na guziki :) oczywiście wyszły za duże ale to nic - dziękuję Mamo za naukę). A aparat jak zwykle się uparł, żeby zamiast pięknego, głębokiego fioletu pokazywać niebieski :/ 




o tu trochę fioletu widać :P



Pewnie czytając tytuł dzisiejszego posta, zastawialiście się nad tym co to jest ten Dungeon Gems? Otóż jest to gra. Tak tak tak. Gra. 



Bo musicie wiedzieć, że jestem - chociaż może już mniej jak kiedyś, chociaż nie z wyboru a raczej z braku czasu - maniaczką gier :P Teraz raczej mam tylko możliwość grania na telefonie. I na to urządzenie jest właśnie Dungeon Gems (niestety potrzeba dostępu do internetu). Do pobrania w sklepie Google Play.
Moje ulubione gry to oczywiście też fantasy :P RPG :) he he he :) A Wy jakie gry lubicie? 
Chociaż czasami lubimy sobie z Moimci pograć w BLURA na Xboxie :) ale to tylko jak Maluch śpi, bo tak to już się wyrywa do zawłaszczania sobie pada :P
Jak by co moje ID w Dungeon Gems to: 938865 Zapraszam :) 

Wróżka. Och jak zobaczyłam pierwszy raz przepiękne wróżki Katalin (z bloga Katalin Handmade) zakochałam się. Wiem, że jak zajrzycie na Jej bloga, chociaż pewnie wiele z Was już go zna, oczarują Was te małe dzieła sztuki :) Wiem, że nie mam tyle talentu w dziedzinie modelinowej co Katalin, ale pewnego popołudnia tak mocno zapragnęłam swojej osobistej wróżki, że po prostu ją ulepiłam.
Bądźcie wyrozumiali:






O tu widać, że szyja i głowa mi nie wyszły :/ ale i tak mi się podoba :)





Wróżka mieszka na bambusie w kuchni, którego mam już 10 lat i się nami opiekuje. Specjalnie dla niej powstała też huśtawka z modeliny i sznurkowych warkoczy baaaaardzooooo dłuuuugiiiicchhhhhhh:


I jak?

Napiszcie mi co Wy lubicie: jakie książki, a może mi jakąś polecicie? Może tak jak ja lubicie gry? Jakie? A może nie? Chcę poznać Was Kochani bliżej, tak jak Wy poznajecie mnie z każdym postem.

Życzę miłego dnia i dziękuję za każdy komentarz - każde Wasze słowo wiele dla mnie znaczy.
Buziaki :*

PS.
Natalio (znacie Ją z bloga Zaczarowany Papier) wszystkiego najlepszego z okazji "18-tych" urodzin :D Dużo zdrówka, szczęścia i miłości - chociaż wiem, że tą już znalazłaś :) Weny życzę nieustającej i radości z pasji Kochana :)

środa, 20 sierpnia 2014

Coś dla Dzieci

Witajcie Kochani,
coś tu u mnie ostatnio nie chronologicznie się zrobiło. Ach te wakacje....ogólne rozleniwienie i laba :P he he he :) chociaż ostatnie prawdziwe wakacje - takie szkolne - to były nie pamiętam kiedy :P

W jednym z komentarzy pod poprzednim postem - za wszystkie ogromnie dziękuję - padło pytanie (nie po raz pierwszy w sumie od tej samej Osoby):
"I was curious to know how you center yourself and clear your head prior 
to writing. I have had difficulty clearing my mind in getting my thoughts out there.
I truly do enjoy writing but it just seems like the first 10 to 15 minutes are lost simply just trying to figure out how to begin. Any ideas or hints?"

W sumie chodzi o to jak nastawiam/przygotowuję się do pisania postów. Czy mam jakieś wskazówki lub podpowiedzi, gdyż Osoba ta pisze, że pisanie sprawia Jej radość ale przez pierwsze 10 -15 minut tylko traci czas myśląc jak zacząć. 

Kochani - o właśnie, zacznijmy od tego zwrotu :) Na początku mojej drogi blogowej po prostu wrzucałam zdjęcia i mało pisałam, bez konkretnego powitania. Potem czasami zaczynało się od: "witajcie" czy "witam". A potem Was pokochałam, a blog stał się miejscem bez którego już nie potrafiłam żyć - i jest tak do dzisiaj. I naturalnie przyszło powitanie "Witajcie Kochani" :) Zaczęłam pisać więcej i więcej :) Czasami mówię do Mojegoci: "idę wrzucić zdjęcia na bloga" a On się śmieje i mówi: "Tak bez pisania?" Nie. Tak bez pisania się nie da :) Chociaż czasami wrzucam szybkiego posta i piszę Wam od razu, że np. : "dzisiaj tak na szybko same zdjęcia" ale i tak wiecie, ze zawsze coś dopiszę :P He he he :) Tak to już ze mną jest. Nie nastawiam się specjalnie do pisania. Nie mam też przemyślanych rzeczy, które chcę napisać. Po prostu piszę, gdyż jesteście dla mnie ważni i traktuję Was jak Przyjaciół. To wszystko co do Was piszę płynie prosto z mojego serducha :) O widzicie, na przykład nie miałam wcale w planie dzisiaj pisać o tym o czym Wam napisałam :P  To wyszło samo z siebie. 

Także przepraszam Osobę, która zadała powyższe pytanie w komentarzu ale nie mam żadnych wskazówek co do pisania postów. Chociaż może mam? Pisz z serca :*

Taaaak....miało być dla Dzieci :) bo zaczęłam, że tu u mnie nie chronologicznie :) Czyli chodzi o urodziny Szymusia :) Byliśmy w ZOO we Wrocławiu :) było extra! I chyba my i mój Brat (chrzestny Szymka) bardziej się cieszyliśmy niż On sam :P 
Już na samym początku czekała na nas miła niespodzianka :) Mójci mówi do Pani w okienku w kasie, że chcemy 3 normalne bilety i jeden ulgowy. A Pani pyta ile Szymek ma lat, bo do 3 lat dzieci nie płacą nic. No to mówimy, że właśnie dzisiaj ma 3 urodzinki. I Pani go wpuściła za darmo :)))))) 
Potem był trochę nadąsany, bo rano wcześnie go zdarliśmy z łóżka, gdyż chcieliśmy uniknąć chociaż trochę upału - ale pogoda do południa była świetna, dopiero potem się zaczął lać żar z nieba.
Najbardziej Mu się podobał..........plac zabaw :P he he he :) potem były rybki :) 




Mógłby tam stać godzinami :) Zdjęć oczywiście jest mało, bo kto nadąży za biegającym Maluchem :P No i była jeszcze zagroda z owieczkami, które można było karmić - to był hit! 



Ale najlepsze było po ZOO :) Pojechaliśmy do Sali zabaw Loopy's World na Bielanach. Zjeżdżalnie, trampoliny, kuleczki, piłeczki, siatki, wszelkiego rodzaju wspinaczkowe tory, boisko..... Ja nie wiem skąd Dzieci mają tyle energii - wiem tylko, że Mójci i Dżodżo (mój Brat) razem tyle nie mają :P Wykupiliśmy 3 godzinowy pobyt - to jest najmniejszy - płacicie tylko za Dziecko, Dorośli wchodzą za darmo i bawią się mega :) Ale wytrzymaliśmy tylko 2 godziny 20 minut :P Szymek oczywiście protestował jak wychodziliśmy ale zasnął w autku zanim wyjechaliśmy z Wrocławia na autostradę :P czyli w jakieś 3 minuty :) 

Z okazji 3 urodzin, zrobiłam Szymusiowi nowego kotka :) gdyż poprzedni wygląda już jak zezwłok :P






Kotek został uszyty z dwóch za małych już koszulek Szymusia, ma nawet kieszonkę na bum bumki :) i został przyjęty entuzjastycznie :)

Od jakiegoś czasu Szymek dostaje pieniążki do skarbonki najczęściej od Dziadka Józia. Najczęściej wydaje je też w pobliskim Dino na autka z serii Hot Wheels :P W domu mamy dwie skarbonki, niestety są one porcelanowe i średnio się nadają dla Szymka. Ale od czego ma się Mamę :P Kiedyś na kanale dla Dzieci Disney Channel widziałam program Art Attack - swoją drogą świetny program, wyczarowują tam prawdziwe cuda z niczego - robili jakieś jeżdżące zwierzątka z butelek. A ja z butelki, tekturki, drucika, 4 jajek po Kinder Niespodziance i starych gazet oraz wikolu zrobiłam mojemu Synkowi skarbonkę :) świnkę wietnamską :) he he he :) bo Szymuś wybrał kolor czarny :)





Taaadaaaammmm :) i jak Wam się podoba? Może nie jest idealna ale już przynajmniej nie muszę się martwić, że coś się stanie mojemu Maluchowi jak świnka wyląduje na kafelkach.

I na koniec - mam nadzieję, że ktoś dobrnął do końca :P - moja doniczka na kawę na podkładce od Natalii (z bloga Zaczarowany Papier):


A tutaj proszę małe porównanie ze zwykłą filiżanką (i jak widzę właśnie na zdjęciu upaćkałam moją donicę lakierobejcą :P ach jo......):


Dziękuję Wam za komentarze i dobrnięcie do końca mojego dzisiejszego opowiadania :) i witam nowego Obserwatora :)

Życzę miłego dnia :*
Buziaki :*

wtorek, 12 sierpnia 2014

Zaczarowny papier Natalii

Witajcie Kochani,
nie wiem jak u Was ale u mnie wreszcie nadeszły dni wytchnienia pogodowego :) Wczoraj i dzisiaj tak pięknie padało - nie żebym jakoś specjalnie lubiła deszcz - ale lubię to powietrze po deszczu. Takie rześkie i chodne, co po ostatnich upałach jest jak balsam na moje istnienie ;) Mam nadzieję, że wreszcie moja twórczość się ruszy :)

Jak już wspominałam przy okazji postu z exploding boxem dla Wiśni i Żabci daawno dawnoooo temu umówiłyśmy się z Natalią F z bloga Zaczarowany Papier na wymiankę - to chyba było w lutym :P Nieważne zresztą. Ważne, że doszła do skutku.

Zobaczcie co dostałam - z okazji wymianki pudełko, za złapanie licznika koszyczek a na imieniny przepiękne krokusy i kartka a w środku wierszyk ułożony przez koleżankę Natalii:



Krokusy :) tak je podziwiałam u Natalii a teraz mam je u siebie :)




a w środku:


Te koła to podkładki pod kubki ;) Kolejne :P Pierwsze dostałam od Natalii w grudniu - w ogóle tak się poznałyśmy. Obie zapisałyśmy się na wymiankę u Edyty z kubkiem kawy :) z bloga Strzępki i okruchy. Natalia została moją Mikołajową i między innymi dostałam podkładki pod kubki (a co jeszcze zobaczcie tutaj). Potem zaczęłyśmy do siebie pisać i tak jest do dzisiaj :) We wrześniu planujemy się spotkać - tylko czy to dojdzie do skutku? Mam taką nadzieję Kochana :) No i w trakcie jednej z naszych rozmów wyszło, ze podkładki są z lekka za małe, gdyż jak wiecie - jeśli uważnie śledzicie i czytacie bloga - kawę pijam tak ja jak i Mójci z kubka 0,5 l :) na swój mówię doniczka :) he he he :) i wyobraźcie sobie, że Natalia pamiętała i tym razem są odpowiedniej wielkości :) W następnym poście pokażę Wam moją doniczkę :P


Co wysłałam ja oprócz pudełeczka - to chyba pozostanie tajemnicą, gdyż jak się okazuje ja nie zrobiłam zdjęcia a Natalia zrobiła ale jak to dzisiaj napisała: "diabeł nakrył ogonem" i nie ma. Może się jeszcze znajdzie - zaglądajcie do Natalii na bloga Zaczarowany Papier, gdyż robi Ona cudne koszyczki, które potem maluje kawą :) A i nawet udało mi się Ją namówić na robienie biżu metodą szydełkową :) i już nawet umówiłyśmy się na nową wymiankę - tym razem biżuteryjną. Termin do końca września ale może uda nam się wymienić osobiście :)

Dziękuję za tyle pozytywnych komentarzy  pod postem z pudełeczkiem :) Cieszę się, że Wam się podobało :) Witam nową Obserwatorkę :*

Życzę miłego dnia :)
Buziaki :*

wtorek, 5 sierpnia 2014

Dorota ma kota, mam i ja :)

Witajcie Kochani,
dziękuję Wam za komentarze pod postem ze ślubnym boxem. Wasze słowa są dla mnie najlepszą motywacją do dalszej pracy :) a już słowa, że Państwo Młodzi "zakochali się " w moim tworku napawają mnie dumą :) Dziękuję Natalii (z bloga Zaczarowany Papier) za możliwość wykonania tak spersonalizowanego pudełeczka :) Jeżeli jesteście ciekawi to zajrzyjcie tutaj, bo pudełeczko miało pięknego towarzysza wykonanego przez Natalię.

A Wiśni i Żabci życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, dużo miłości i cierpliwości :P Kochani :)

Ale ja jak zwykle gdzieś odbiegam od wątku :P
Bardzo dawno temu - bo 21 maja - umówiłam się z Dorotą z bloga Dorota ma kota na wymiankę. I po kilku przełożeniach wreszcie paczki dotarły - jedna do mnie a druga do Doroty.

Kochani zacytuję Wam mejla do Doroty, bo pisałam go zaraz po otwarciu paczki:

Wow Wow Wow Łał i inne ochy i achy Kochana :) - czyli właśnie dostałam przesyłkę :))))))

Otwieram i wyciągam i micha mi się coraz bardziej cieszy :P a Szymek stoi z boku i mówi: "co za paka :P duuuuuuuuzzzzza " A jak wyciągnęłam koto-poduchę to było tylko "łaaaaaaaaałłłłłłłł" i od razu wyciągnął ręce po nią :) czyli przywłaszczył sobie migusiem i uciekł do pokoju. he he he :) A jak chciałam zrobić zdjęcie to najpierw nie chciał dać Kotuli a potem sie zgodził ale pilnował cały czas z ręką w pogotowiu do zabrania co swoje :P I oczywiście sesja z poduchą i Szymkiem też musiała być :) 
Piszę do ciebie a Szymek i Kotula chodzą razem :P Pytam: "Fajna poducha?" a Szymek na to: "moja mucha" :)
Oj Kochana coś czuję, że to miłość :) 

Zresztą sami zobaczcie:



Smaczniutka kartka z muffinką :)


Notes pościelowy :) Przyda się :)


I Kotula:


Zadowolony Szymuś:


A to ode mnie:


A na dokładniejsze zdjęcia zapraszam do Dorotki na bloga Dorota ma kota.
Dziękuję Ci Dorotko za wymiankę i polecam się na przyszłość :)

Witam nowego Obserwatora :)

Życzę miłego dnia Kochani :*
Buziaki :*

sobota, 2 sierpnia 2014

Wiśnia i Żabcia

Witajcie Kochani,
dzisiaj świętujemy 3 urodzinki mojego Synusia Szymusia :**** Z tej okazji pojechaliśmy do ZOO :)

Ale jak zapowiedziałam w poprzednim poście, mam dla Was coś co czeka na inaugurację aż od marca. Kochani jest to pudełko - moje ukochane exploding box :) które uwielbiam robić, chociaż ostatnio coraz rzadziej mam do tego okazję, gdyż już nikt ich u mnie nie zamawia :(((((

Dawno dawno temu..... he he he.... umówiłam się z Natalią F z bloga Zaczarowany Papier na wymiankę. Między innymi - bo szczerze się przyznam, że nie mogę znaleźć zdjęcia zwartości paczki - było pudełko na ślub przyjaciół Natalii - dla Wiśni i Żabci :)

Pudełko utrzymane jest w kolorystyce czerwono - białej:





W środku nie mogło zabraknąć wisienek - z modeliny i żabek - z kwiaciarni :P


Ten tort to świeczka, którą w zeszłym roku kupiłam na wakacjach w Gdańsku. Obcięłam knota i troszkę przerobiłam/ozdobiłam torcik :)



Panna Żabcia Młoda:






I jak Wam się podoba?

Mi podoba się bardzoooooo :) i jestem bardzo dumna z tego pudełeczka :)

Miłego weekendu Kochani :)
Buziaki :*