środa, 4 czerwca 2014

A miał być kwiatek

Witajcie Kochani,
wiem, że dzisiaj miały być zamówieniowe bransoletki ale po pierwsze czekam jeszcze na zdjęcia owych bransoletek od zachwyconej Właścicielki :* a po drugie muszę się Wam pochwalić, bo nie wytrzymam :))))

Otóż....ale może od początku. Robię sobie bransoletkę na krośnie. Skończyłam. I tak sobie myślę, że fajnie by było zrobić do niej kolczyki. W sumie już kilka zrobiłam ale same takie proste. A jakby tak zrobić kolczyki w kształcie kwiatków jakiś? To chyba nie trudne? Długo nie myśląc, zaczęłam kombinować :P Dziergam, supłam i nanizam koraliki i tak patrzę na to co mi wyszło i tak dorzucam jeszcze kilka koralików i znowu patrzę i co mi wyszło? Początek czegoś co stało się potem o tym:


Taaadaaaaammmmmm :) mam swoją okrągłą bransoletkę :)))))))) ależ jestem szczęśliwa :) i może to nie sznur koralikowy na szydełku dziergany ale ...... no właśnie, ale co?
Tu pomógł mi niezawodny jak zwykle, jedyny w swoim rodzaju i wszechwiedzący Wujek Google :))))
A więc ogłaszam wszem i wobec, iż technika wykonania nazywa się:

tubular peyote :)

a myślał by kto, że miał być kwiatek :) Takie kwiatki to ja rozumiem :) i mogą mi wychodzić zawsze, bo powiem Wam szczerze, że nie mam pojęcia jak ja to zrobiłam :P ale już znalazłam sobie tutki :) i mam nadzieję, że powstaną jeszcze inne, bo ta zostaje ze mną :)







I jak Wam się widzi, hmmmmm? - pyta żółwik :)

A swoją drogą, strasznie trudne w obfoceniu są te bransoletki :/ dlatego trochę kombinuję i takie różne zdjęcia wrzucam.

W wykonaniu bransoletki użyłam koralików TOHO Round 11o w kolorach (podaję linki do sklepu beading.com.pl jakby ktoś miał ochotę wydziergać sobie taką samą):
Silver Lined Smoky Topaz
Ceylon Rice Pudding

Aaaaa i jeszcze mam ogłoszenie:

Od dzisiaj można głosować na najładniejszą Waszym zdaniem pracę wykonaną z papierowej wikliny zgłoszoną do konkursu na blogu Handmade - kursy, wzory, tutoriale. Nie piszę tego, żebyście głosowali na mnie, ale żeby podnieść frekwencję głosowania i żebyście sobie zobaczyli Kochani co można wyczarować z papierowej wikliny. Naprawdę warto zajrzeć chociażby z ciekawości :)

Życzę Wam Kochani miłego dnia :) i dziękuję za komentarze :****
Buziaki :*

10 komentarzy:

  1. No, jak Tobie przez przypadek takie rzeczy wychodzą, to klękajcie narody! Super!
    Głos oddany :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he he :) dziękuję :) no jakoś tak wyszło :) tylko z jednej stronu końcówka nie chciała wejść bo było grubiej i musiałam kilka koralików pozgniatać :P Buziaki :*

      Usuń
  2. no to mnie się te Twoje kwiatki podobają i to bardzo....takie bransoletki mogą mieć nieskończenie wiele kombinacji przez dobór koralików i kolorów, czekam!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. no i wyszła bransoletka ale jaka śliczna - masz talent kochana - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna "glizda" wyszła :-)
    a bo to pewnie na makro najlepiej by wychodziło, no i podstawa dobre światło

    no i oczywiście, że będziemy głosować na ciebie ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna :) rób takich więcej bo są super

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :D
    Skoro niechcący zrobiłaś peyote to widać, żeś zdolna. ;)
    Życzę dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię do Liebster Award. Zajrzyj tutaj: http://sowiagaleria.blogspot.com/2014/06/nominacja-do-liebster-award.html :).

      Usuń
  7. Aniu...no super! Widzę, że koraliki sie z Tobą zaprzyjaźniły :):) oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)