piątek, 18 kwietnia 2014

Dekupażowe motyle :)

Witajcie Kochani,
jak tam przygotowania do Wielkanocy?

Dzisiaj robiłam z Szymusiem babeczki do koszyczka - bo wiecie jak to jest z Maluchem :) też chciałby piec i pomagać, wbijać jajka - szkoda tylko, że razem ze skorupkami :P no i oczywiście wszystkiego spróbować :) Mój Mały Kucharz :* troszkę mu pozwalam, żeby też miał radochę z przygotowań ale jest taki przepis, który robię po raz pierwszy i nie chciałabym, żeby coś poszło nie tak. Trzymajcie kciuki :* Jeśli mi wyjdzie to się pochwalę i jeżeli Autorka przepisu pozwoli, podzielę się nim z Wami Kochani.

Dzisiaj mam dla Was jajka dekupażowane (dużo) :* Nie wiem jak Wy to robicie ale u mnie, mimo pomalowania jaja na biało, wciąż przebija konsystencja styropianowa jajka :/ Muszę się jeszcze trochę podszkolić.













Te z motylkami pięknie się prezentowały na kiermaszu na zielonych gałązkach:





A tu mega jajo :) w motyle oczywiście :) nad wiosenną łąką:







 Na razie jest jeszcze puste. Rano wyślę Moich Chłopaków, żeby poświęcili małe conieco w koszyczku i zakupili słodkie wypełnienie jajcorka :)

A tak nawiązując do malowania jajek - malujecie jajka woskiem? A czego używacie do farbowania? Ja swoje pomazałam woskiem, ale nic nie wyszło - chyba był nie taki jak cza :P A farbowałam w resztkach krepiny i wyszły cudne kolory - chociaż niebieski nie wyszedł prawie wcale :/ najlepiej wyszły czerwone i fioletowe :) no i oczywiście moje ręce też się prezentują cudnie - całe różowe :P

Do mega pisanki zrobiłam podstawkę z krążka po taśmie klejącej i z resztek krepiny :P nie ma to jak Wielkanocny recykling Kochani:


I teraz jajeczko prezentuje się tak:



Za piękne serwetki dziękuję Agnieszce z bloga Aga Moje ja. Kochana jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam co z nich powstanie :*

Jeżeli Ktoś jeszcze ma ochotę na kuferek zapraszam do wpisania się w komentarzu pod poprzednim postem :) Podejrzewam, że z tymi Osóbkami, których nie wylosuję i tak się wymienię prędzej czy później - o ile jeszcze będą chciały :)

Dziękuję pięknie za komentarze :) i witam nową Obserwatorkę :*

Życzę Wam miłych przygotowań do Świąt :)
Do jutra. Buziaki :*

11 komentarzy:

  1. To jest dopiero porządna dawka jajcorów! Wszystkie są piękne!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne te Twoje jajeczka:)za rok może i ja spróbuje takie zrobić :) Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co jedno to ładniejsze;)Ciężko wybrać faworyta,ale moją szczególną uwagę przykuły te z koszyczkiem ;)
    Wesołych i ciepłych Swiąt Wielknocnych Ci życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie są śliczne, ale chyba najfajniejsze jest mega jajo. Kilka lat temu ozdobiłam jaja woskiem za pomocą zatemperowanych świecowych kredek i wyszły nawet nieźle (byłam wtedy mniej więcej w połowie podstawówki i przynajmniej wtedy byłam z nich zadowolona, a nie mam teraz ich zdjęć). Do barwienia jaj używam gotowych barwników, łupin cebuli i chyba czegoś jeszcze ale nie pamiętam ;-).
    Wesołych, spokojnych i miło spędzonych świąt. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne jajeczka :) Wesołych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Motylki zacnie się prezentują na jajeczkach. :-)
    A do pisanek musi być wyłącznie wosk pszczeli. Tylko taki gwarantuje sukces. Każdy inny "spada" z jajka w gotowaniu
    Do barwienia używałam zwykłych barwników do tkanin ( jaja nie nadają się juz wedy do jedzenia)
    lub łupinek cebuli, trawa też ładnie barwi, na zielono ale pastelowo.

    Wesołych jajeczek! - wróć - Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne jajeczka cudnie je przyozdobiłaś :)
    Pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne, trudno wybrać która podoba mi się najbardziej. Wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiękne !
    a coś dla ciebie w nowym poście na moim blogu - Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne jajka decupażowe (czy jak to się pisze..;) nawet jeśli jajko styropianowe przebijało w nie których miejscach to własnie fajny efekt wtedy wyszedł - tak moim zdaniem skromnym!
    najbardziej podobały mi się motylki! szkoda że wcześniej nie wstawiłaś swojej fotki z podstawką z recyklingu - akurat kilka dni temu wyrzuciłam krążek po taśmie. Choć najpierw się długo zastanawiałam czy bym go jakoś nie wykorzystała. Teraz już tak na przyszłość będę wiedzieć co z niego zrobić ;)
    A wymiankę z Tobą jestem bardzo chętna oczywiście jeśli Ty również będziesz - jak nie teraz to i nawet ciut później :)
    Pozdrawiam :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)