środa, 30 kwietnia 2014

Nie mogłam się oprzeć

Witajcie Kochani,
dziękuję Wam Wszystkim za życzenia powrotu do zdrówka :) Już mi lepiej :) Wczoraj myślałam, że Szymusia coś bierze i dzisiaj z rana jeszcze kichał troszkę ale do wieczora nie zauważyłam już żadnych objawów katarkowych - czyli ufffffff....... :)

Kochani wiecie też, że często gęsto zaglądam na stronę stylowi.pl  zwłaszcza do kategorii DIY - zrób to sam  - jak zapewne większość z Was :) Nawet nie wiecie ile mam już inspiracji na liście "do zrobienia" ze stylowych :P tylko kiedy ja na to wszystko znajdę czas. Też tak macie?
Kilka dni temu zobaczyłam coś co od razu wskoczyło na pierwszą pozycję owej listy :) (niestety nie zapisałam sobie linka i nie mogę Wam pokazać jak wygląda oryginał, ale może ktoś z Was widział). Zaczęłam zbierać materiały. Choć w zasadzie brakowało mi tylko 4 rolek po papierze toaletowym - co w katarowej sytuacji i zużywaniu wieeeelkiejjjjjj ilości papierku do nosa na dobę, szybko dało efekt uzyskania owych rolek :)

Pewnie się zastanawiacie co też takiego poczyniłam :P

Wykorzystałam:
- pudełko po pizzy,
- 8 rolek po papierze toaletowym,
- tekturę,
- brystol żółty i niebieski,
- klej na gorąco :)
A powstało z tego...... coś dla Szymusia oczywiście :) a raczej dla Jego BumBułek :) Szymuś uwielbia swoje małe autka z Kinder Niespodzianek i wszystkie małe autka, które dostał. Obawiam się, że będzie mechanikiem :P jak Mójci Mąż, Brat, Tatuś i Szwagier. Ale ja tu się rozgaduję a Wy pewnie czekacie na:

GARAŻ DLA BUMBUŁEK :)






Trochę krzywy, ale uwierzcie mi, że robiłam go w mega szybkim tempie :) Jak tylko dorwałam ostatnią rolkę po papierze, od razu wzięłam się do roboty. Nawet Mójci pomagał :) A Szymuś co chwilę przychodził do kuchni i zaglądał co się dzieje :) Potem już sama wykańczałam, bo Mójci musiał zabrać Szymusia, żeby miał niespodziankę :) ależ miał minę :) A bawił się baaaardzooooo długo - jednym słowem recyklingowa radocha :)

Kochani życzę Wam pięknej pogody na długi  weekend. Wypocznijcie, nabierzcie sił i obowiązkowo zgrillujcie jakąś kiełbaskę :*
Buziaki :*

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Z cyklu: obejrzyj 10 razy zanim coś wyrzucisz

Witacie Kochani,
jestem chora :( buuuuuuuu......cieknie mi z kinolka, kicham, gardło drapie :( Masakra. Dziękuję Ci Kochanie :/ A przede mną 3 wymianki, a ciężko mi cokolwiek zrobić, bo wiadomo jak to jest z karatem :/ Ale nie martwcie się Kochane dam radę :) i nie będzie spóźnień :) Obiecuję uroczyście :) Już częściowo mam porobione :) I tak trochę wczoraj powyplatałam, ale miałam dość ciągłego wycierania nosa :P

W sobotę razem z Szymusiem sprzątaliśmy w Jego pokoiku. Trochę się nazbierało różnych klamotów do wyrzucenia w tym około 20 pustych jajeczek po Kinder Niespodziance, którą mój Maluch mógłby jeść 5 razy dziennie a najlepiej by było jakby w każdej była BumBumka :) Oj Kochani ile ja się nakombinowałam już wiele wiele razy co z tych jajeczek zrobić. Przed Bożym Narodzeniem był pomysł, żeby je zmienić w bombeczki albo jakiś łańcuch. Nie wypaliło. Potem chciałam je jakoś przerobić na kwiaty, ale średnio mi się podobał efekt. Potem Wielkanoc - no wiadomo może kurczaczki, może jakieś jajeczka, ale te pudełeczka nie wyglądają dokładnie jak jajeczka. Agrrrrr...... Szymek się nimi bawił przez chwilę a potem trafiły do niebieskiego pudła. Aż do soboty kiedy to zapadła decyzja - nieodwołalna wydawało by się - o ich wyrzuceniu. Ale że w sobotę nikomu nie chciało się wyjść wyrzucić śmieci, więc w niedzielę Szymek się próbował do nich dobrać (śmieci do segregacji wiszą w dwóch reklamówkach koło śmietnika - jedna na papier a druga na plastik i metal). I wtedy mnie olśniło! Zrobimy z jajeczek tratwę/statek. Jupiiiiiiii :) Jajeczka posklejałam klejem na gorąco. Raz, dwa, trzy i gotowe :) Ale jakoś tak łyso wyglądało. Na stracenie trafiła też plandeka z połamanej ciężarówki - idealny materiał na żagle, które nadziabałam na patyki do szaszłyków :) jeszcze bocianie gniazdo z połówki jajeczka i miejsca dla pasażerów i tadaaaaammmmmm :)

"To dla mnie?"

w rejs zabraliśmy jedną z figurek - Myszkę Mini i koko (prawie nie widać ale tam obok jest kurczak :P)

 i dwa Pędzlaki, które Szymek (fan bajki "Dalej Diego") nazwał BOBO :)

Powiem Wam, że Szymek był zachwycony jeszcze na długo przed wodowaniem statku :) A jak stateczek pływał w wanience, w której Szymuś się pluskał to.....radość na maxa aż trudno mi ją Wam opisać :))))) nie chciał wyjść z wanienki :P a jak Mójci zabrał statek to był płacz jakich mało :P

Fifi mam nadzieję, że nie wyrzuciłaś jeszcze swoich pudełeczek :))) bo mam na nie chrapkę :P

A może Wy macie jakieś fajne pomysły na wykorzystanie jajeczek po Kinder Niespodziance??

Dziękuję za Wasze komentarze :)
Życzę miłego dnia.
Buziaki :*

piątek, 25 kwietnia 2014

Bliźniaki

Witajcie Kochani,
ostatnio tak się zalookałam w Wasze blogi i wszystkie cudowności, które robicie, że zapomniałam wstawić posta :P
Te dwa koszyczki powstały jakiś czas temu ale nie wrzucałam ich, żeby nie przerywać sezonu jajcorowego :P A dzisiaj są jak znalazł :)

Koszyczki są prawie identyczne :)












Dzisiaj tak krótko :) wracam do tworzenia zachciewajek, obiecanek i niespodzianek wymiankowych :) Trochę tego jest :)

Dziękuję za wszystkie komentarze :*
Życzę Wam miłego weekendu Kochani.
Buziaki :*

wtorek, 22 kwietnia 2014

I po Świętach, czyli powrót do koszyczków

Witajcie Kochani,
mam nadzieję, że odpoczęliście w Wielkanoc i spędziliście ją miło :) Moje Święta były leniwe :P spędzone w domku, w gronie najbliższych - czyli takie jakie Święta powinny być.

Pewnie macie już dość jajcorów - ja też - więc ich już nie będzie aż do przyszłej Wielkanocy :) Teraz za to znowu będę Was zanudzała koszykami :P

Dzisiaj duży koszyczek w kolorach seledynowo - kremowych z zielonym motylkiem:









Koszyczek leci na wyzwanie:
nr 11 ZIELONY w P13

 http://www.p13.com.pl/2014/03/wyzwanie-nr-11-challenge-no-11.html


Dziękuję Wam za komentarze Kochani i witam nowe Osóbki wśród Obserwatorów, których grono powoli ale sukcesywnie rośnie :) Dziękuję, że do mnie zaglądacie :)

Życzę miłego dnia :)
Buziaki :*

sobota, 19 kwietnia 2014

Misz masz Wielkanocny i życzenia

Witajcie Kochani,
dzisiaj post tak na szybko (po części napisany wczoraj). Przychodzę do Was z różnymi różnościami Wielkanocnymi, bo przecież po Wielkanocy Wszyscy już będą mieli dość jajcorów :P

Trochę pisanek:

Koszyczek z pasty strukturalnej, pomalowany lakierobejcą w kolorze tik (firmy LuxDecor) i farbą akrylową w kolorze miedzi - wypełniony kwiatami:



Haftowany króliczek wykonany został przez moją Teściową:


Mini jajeczka - w efekcie końcowym miały jeszcze zawieszki - wykonane ze skręconych resztek krepiny:


A tu koszyczki-zajączki dla Dzieciaczków :) na kiermaszu miałam "łyse" - do samodzielnego ustrojenia:


A tu już wersja dla Chłopca:




i dla Dziewczynki:



wianek jeden jedyny:


No i jak mogłabym zapomnieć o kurczaczkach pomponikowych :P Za pomponiki pięknie dziękuję mojemu Teściowi :*




Oj prawie bym zapomniała:
1. Aga moje ja
2. Sowia galeria
3. Akrimdolls
4. Wycinajka

w drodze losowania niestety nie Szymuś, lecz random.org zdecydował, że wymienię się z:


Wycinajką 

Kochana, już piszę do Ciebie mejla :)
A do pozostałej Trójki napiszę po Wielkanocy i też się umówimy na wymiankę Kochane :* jeżeli będziecie chciały jeszcze :)

Dziękuję Wszystkim za życzenia Wielkanocne :)

I przy okazji Kochani chciałabym złożyć Wam życzenia Wielkanocne.
Żeby te Święta Zmartwychwstania Pańskiego przyniosły Wam radość i wiarę. Życzę Wam Świąt spędzonych w gronie najbliższych, pięknych i pogodnych :*

Buziaki :*

piątek, 18 kwietnia 2014

Dekupażowe motyle :)

Witajcie Kochani,
jak tam przygotowania do Wielkanocy?

Dzisiaj robiłam z Szymusiem babeczki do koszyczka - bo wiecie jak to jest z Maluchem :) też chciałby piec i pomagać, wbijać jajka - szkoda tylko, że razem ze skorupkami :P no i oczywiście wszystkiego spróbować :) Mój Mały Kucharz :* troszkę mu pozwalam, żeby też miał radochę z przygotowań ale jest taki przepis, który robię po raz pierwszy i nie chciałabym, żeby coś poszło nie tak. Trzymajcie kciuki :* Jeśli mi wyjdzie to się pochwalę i jeżeli Autorka przepisu pozwoli, podzielę się nim z Wami Kochani.

Dzisiaj mam dla Was jajka dekupażowane (dużo) :* Nie wiem jak Wy to robicie ale u mnie, mimo pomalowania jaja na biało, wciąż przebija konsystencja styropianowa jajka :/ Muszę się jeszcze trochę podszkolić.













Te z motylkami pięknie się prezentowały na kiermaszu na zielonych gałązkach:





A tu mega jajo :) w motyle oczywiście :) nad wiosenną łąką:







 Na razie jest jeszcze puste. Rano wyślę Moich Chłopaków, żeby poświęcili małe conieco w koszyczku i zakupili słodkie wypełnienie jajcorka :)

A tak nawiązując do malowania jajek - malujecie jajka woskiem? A czego używacie do farbowania? Ja swoje pomazałam woskiem, ale nic nie wyszło - chyba był nie taki jak cza :P A farbowałam w resztkach krepiny i wyszły cudne kolory - chociaż niebieski nie wyszedł prawie wcale :/ najlepiej wyszły czerwone i fioletowe :) no i oczywiście moje ręce też się prezentują cudnie - całe różowe :P

Do mega pisanki zrobiłam podstawkę z krążka po taśmie klejącej i z resztek krepiny :P nie ma to jak Wielkanocny recykling Kochani:


I teraz jajeczko prezentuje się tak:



Za piękne serwetki dziękuję Agnieszce z bloga Aga Moje ja. Kochana jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam co z nich powstanie :*

Jeżeli Ktoś jeszcze ma ochotę na kuferek zapraszam do wpisania się w komentarzu pod poprzednim postem :) Podejrzewam, że z tymi Osóbkami, których nie wylosuję i tak się wymienię prędzej czy później - o ile jeszcze będą chciały :)

Dziękuję pięknie za komentarze :) i witam nową Obserwatorkę :*

Życzę Wam miłych przygotowań do Świąt :)
Do jutra. Buziaki :*