czwartek, 13 lutego 2014

Zgadywajkowe breloczki z modeliny

Witajcie Kochani,
myślałam, że moja zgadywajka potrwa dłużej, ale Natalia (z bloga Zaczarowany Papier) i Marta (z bloga Igiełkowy Scrap Zakątek) tak walczyły :) że wiedziałam, że nie dadzą za wygraną póki któraś z nich nie odgadnie :) Wygrała Marta i to do Niej dzisiaj powędrowała paczuszka - mam nadzieję, że spodoba Jej się jej zawartość :) (a Wam pokażę co było w paczce jak już dotrze do Adresatki)
A odpowiedzią w zgadywajce były breloczki do kluczy z modeliny.
Oto i one - tylko nie bądźcie zbyt surowi, bo to moja pierwsza przygoda z modeliną Fimo:


Każdy jest inny, a niektóre nie mają kółeczek tylko agrafki - nie znalazłam więcej :P
Kolor to czerwień z brokatem - pięknie się mieni.
Ja tam się nie znam, bo jak pisałam to mój pierwszy raz :P i miałam problem z pieczeniem, ale to wina mojego piekarnika gazowego i bez termometru na dodatek. Także piekłam na czuja :) Ale mam takie pytanie, bo po upieczeniu modelina zrobiła się jakby matowa - czy to wina złego pieczenia, czy tak ma być? A ja chciałam, żeby się trochę błyszczało - więc nie myśląc ani chwil pociągnęłam każde (prawie) serduszko lakierem do dekupażu :P I teraz pięknie się błyszczą :) Nie wiem czy tak można - proszę o podpowiedź :)

A teraz trochę zdjęć :)




















A teraz proszę o opinię :) tylko szczerze.

Dziękuję za komentarze i witam nową Osobę wśród Obserwatorów :)
Życzę Wam udanych Walentynek - pełnych miłości :)
Buziaki :*

15 komentarzy:

  1. aaaaaaaaaa! superaśne - mnie się bardzo podobają, te są bardzo romantyczne, w sam raz na Walentynki.
    Już nie mogę się doczekać paczuszki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze? pytasz? kochana śliczności porywam wszystko ale te buteleczkę teraz buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  3. Super te serudcha:D serio serio:)
    Ech szkoda, że wczoraj Mój porwał mnie na zakupy bo może do mnie by trafiły;) a tak przegapiłam najważniejszy etap zabawy

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwsza przygoda z Fimo powiadasz:) no to ja sobie też taką życze,a buteleczka rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  5. Love is in the air :)
    Świetnie Ci to wyszło, nie przestawaj.
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny pomysł, bo takie małe ozdoby zawsze miło mieć. Motyw jak najbardziej a dzisiejsze święto. A w zabawie myślałam, że tylko raz można zgadywać... no nic ... musisz znów coś zorganizować, bo to fajne było :) powodzenia w lepieniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. ten w buteleczce wymiata...:) ale wszystkie są fajne....jak na pierwszy raz to rewelacja aż chcę wiedzieć co dalej wymodzisz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na pierwszy raz wyszło Ci bardzo fajnie ;)
    Niektóre lakiery od decouparzu mogą reagować z modeliną. Jeśli nie zaczną się skleić za 3-4 miesiące to będzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w 100% :)) a od siebie dodam, że buteleczka jest mistrzowska!

      Usuń
  9. Bardzo ładne, choć możesz poćwiczyć jeszcze robienie pętelek na szpilkach :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://ktogus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie się prezentują ;) nie znam się na modelinie, ale myślę, że to świetny debiut w nowej technice ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. O jak walentynkowo:) Piękne są wszystkie rzeczy. Ciekawa technika:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie urocze serduszka.. ja też się na tym nie znam, ale mnie się podoba!:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja życzę na co dzień tak wiele miłości :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)