sobota, 16 listopada 2013

Kartki świąteczne cz. 4 zielone i fioletowe i wielkie malowanie

To już ostatnie kartki - na bazie zielonej i fioletowej:





A teraz spójrzcie ile malowania czeka mnie w poniedziałek:


Gdybym miała malować to pędzelkiem, trwałoby to pewnie ze 2 tygodnie :) Ale mój kochany Tatuś sprezentował mi jakiś czas temu pistolet do malowania i maskę. Mam nawet osobistą sprężarkę :P Dzięki temu pomalowanie tego wszystkiego potrwa 3 godziny - no może 4, bo wianki źle się maluje, bo mają dużo zakrętów :P Oprócz skrócenia czasu malowania jest jeszcze jedna korzyść - mogę odwiedzić Rodziców :) gdyż maluję u nich.

Polecam Wam też tanią lakierobejcę firmy LuxDecor - kupuję ją w Obi, ale zapraszam do ich sklepu on-line, żeby podejrzeć ceny. W Obi są jeszcze takie małe puszki 0,2 l za 9.99 zł. Używałam już kolorów teak, palisander i mahoń. Zaletą tej lakierobejcy jest to, że schnie niemal w locie - nawet malowana pędzlem, bo przecież do niedawna tak właśnie malowałam.

Witam nowych Obserwatorów i dziękuję za miłe komentarze.
Życzę Wam miłego weekendu :)
Buziaki :*




4 komentarze:

  1. Wow, poniedziałek będzie bardzo pracowity :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te dzwoneczki te karteczki same cuda piękne a jeszcze tyle pracy przed tobą my kochana mamy coś wspólnego ze sobą a motylki to ja bardzo kocham podzieliłabym się z tobą ale prezentów się przekazuje dalej ale coś z motylami dorwę fajnego dam ci znać dobrze? ściskam mocno i buziaki ślę wielkie Marii

    OdpowiedzUsuń
  3. kartki piękne :) rzeczywiście dużo malowania ale to sama przyjemność :) a potem już tylko dekorowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne kartki a reszta bedzie napewno cudownie wyglądać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)