piątek, 30 listopada 2012

Ślubnie - piankowe róże








Chociaż robię exploding boxy od niedawna, bo dopiero od połowy września, bardzo sobie cenię te chwile tworzenia. Wyciszam wtedy motyle w mojej głowie i tworzę. Nawet jeśli żaden by się nie sprzedał i tak nie przestałabym ich robić - to zbyt ważne dla mojej kondycji fizyczno-psychicznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)